Ryb nie łowię, bo brzydzę się cierpienia rozrywanej haczykiem ryby. Kobiet nie łowię, bo mam za małego robaczka, by zainteresować jakiś piękniejszy okaz.
Pozostało polowanie z aparatem na wschód słońca, i wspaniały, DARMOWY! koncert ptaków i kumkania żab.



Komentarze
Pokaż komentarze