Ponieważ cenzuruje @admin będzie to moja przedostatnia w tym 2025 roku wypowiedź. Roku przykrym, jeśli chodzi o moją obecność na s24, bowiem cenzuruje @admin.
Czyni to bezpardonowo, z nastawieniem na przefiltrowanie "jedynie słusznego i prawilnego przekazu". Młyny cenzury mielą nie tylko słowa klucze, kasując całe komentarze, ale usuwane są wypowiedzi nie mieszące się w światopoglądzie Właściciela salonu24.
Doszło do takiego absurdu, że @admin kasuje zamieszony w dyskusji, bez żadnego komentarza, link do redakcyjnej notki, bo nie podoba mu się skojarzenie tych dwóch tematów.
Na moim własnym blogu (gdzie adminem jestem ja) znikają wypowiedzi blogerów i nie mogę się dowiedzieć: co do mnie, bądź o mnie napisali. Wrrrr!
Już dość! Ja z koniem kopać się nie zamierzam!
A zabawa: w "szyfrowanie", czy w różne inne patenty na unikanie salonowej inteligencji -@admin, mnie nie bawi! Mam zdecydowanie inny pogląd na temat wolności słowa i swobodnej wypowiedzi.
Znaczna część cenzury wynika zapewne z przebiegu jakiego dokonuje rutynowo oprogramowanie po notkach i dyskusjach pod nimi. Jednakże, ktoś musiał "robotowi" narzucić warunki brzegowe, określone ograniczenia, słowa klucze itd.
I nie wierzę, by obyło się to bez zgody Właściciela s24. Nie wierzę również, że przebieg oprogramowania jest zupełnie nie nadzorowany. Za pewnymi decyzjami stoi człowiek, który nie potrafi okiełznać swoich emocji, rugujący poglądy i treści nie współgrające z jego własnymi.
Wyobrażam go sobie jako pryszczatego, niewsypanego młodzieńca po gimnazjum, bo całą noc na smartfona przychodzą mu alerty RCB. Alerty RCB o możliwych, właśnie nadciągających, gwałtownych nocnych polucjach!
Jeżeli coś stanie się dziwnego z tym blogiem: znikną treści tu opublikowane, ktoś nagle włamie się na moje konto, zablokowany nagle zostanie mi dostęp do bloga, znaczy zamilknę zupełnie - będę obwiniał o ten stan rzeczy również: @admin, sic!
Proponuję wszystkim blogerom i komentującym tylko bierny opór:
Nie zamierzam nic pisać, ani komentować i klikać na salonie24 w okresie od 24.XII.2025 do 6.I.2026.
W tym czasie robię zrobię sobie całkowitą przerwę, totalny odwyk od salonu24.
Właściciel s24 zarabia na naszym pisaniu i klikaniu, przy okazji traktując nas salonowiczów (@admin), jako dodatek do jego wątpliwej jakości nieraz notek redakcyjnych.
Cóż - może powinien się przekonać, gdy liczba odsłon i kliknięć znacząco spadnie, że to także nasze miejsce, w którym i my mamy coś do powiedzenia, współtworząc je.
Dobra to tyle ablucji i ekspiacji z moje strony, jeszcze rozgrywka z poprzedniej notki pozostała do obgadnia ( link )
=======================================
Wist blotką pik. 3nt.

Na N-S siedzą dobrzy gracze (numerków przy nickach, za wygrane turnieje płatne, mają sporo) . Czemu N nie skoczył blokująco na 3 pik? Dlaczego nie dostaliśmy kontry?
Dygresja: nick N, to chyba zamglony dżinem Bil ))), zaś S to słodki008 (miód), zna się w końcu ten samskryt!- taki hinduski NadJames Bond ))) Sprawdziełem po turnieju: madhu=miód i jednocześnie imię demona, który wypadł z ucha Wisznu (Vishnu), ale jaja.
Na szczęście, przystępując do rozgrywki, nie wiedziałem, że muszę wygrać z demonem.
Mamy pewne: 2 lewy pikowe, 2 kierowe (lub 3 jeśli 3cia dziesiątka odpadnie) i 4 karowe (5 jeśli się dzielą 2-2). Problem w tempie zagrań.
Uznałem, że bloku 3 pik nie było, bo N ma "nie grające" punkty w karach, czyli damę karo, i że króla kier może mieć S, że nie ma sensu wyrabiać trefli (nie zdążę i raczej oddaję w nich 3 lewy), szybciej oni zgrają swoje piki.
Tak więc:
K pik bierze lewę, S zachęca 9 pik (zrzutki naturalne), blotka z ręki, i .....
Blotka kier do waleta, w nadziei, że S wskoczy królem i mam w tedy 3 kierowe lewy. Kolor karowy miał służyć jako ciągnik roboczy, czyli główny dostawca lew i komunikacja jednocześnie pomiędzy stołem a ręką.
Od S blotka, walet z ręki i N bierze lewę. Nie podnosząc mi ciśnienia, ponownie zagrywa w pika i as w ręce bierze lewę.
{edycja18:04: ze stołu trefl}
To król karo (obaj obrońcy dodają), karo do stołu, od N dziesiątka i walet karo bierze lewę.
As karo i blotka w tym kolorze, dziewiątką !! do ręki i jeszcze raz karo, ze stołu trefl.
Byłem tak zadowolony, że całe moje rozumowanie potwierdziło się w praktyce, że nie kojarzę, kiedy słodziak008 odrzucił się od kiera! - może poczuł się przymuszony. Wygrałem! Kierem do stołu i biorę jeszcze 3 kierowe lewy (gram je z góry, impas 10 jest bezmyślny, bo kontrakt jest tak nietypowy i był tak niepewny, że 9 lew też mi stykało), 5 kar, 3 kiery, 2 piki = 10 lew.
W tym rozdaniu super wynik, bo prawie nikt nie grał 3nt, a inni grali grali kara z góry (A,K nie impasując) i przegrywali. Niestety w innych nie było tak pięknie.

pzdr -q


Komentarze
Pokaż komentarze (10)