https://www.dw.com/en/germanys-domestic-intelligence-agency/t-65976027
https://www.dw.com/en/germany-news-cabinet-approves-intelligence-service-reforms/live-78330003
https://freiheitsrechte.org/en/
Jak donosi Deutsche Welle : „...Federalny Urząd ds. Ochrony Konstytucji (Bundesverfassungsschutz, BfV) oraz Federalna Służba Wywiadowcza (Bundesnachrichtendienst, BND) to służby tajne. Obie działają potajemnie — pierwsza w kraju, druga za granicą. Od dawna narzekają, że mają mniej uprawnień niż ich odpowiednicy w innych krajach.
Aby lepiej bronić Niemiec przed zagrożeniami wewnętrznymi i zewnętrznymi, rząd zatwierdził w środę projekt ustawy. Zatwierdzenie przez parlament wciąż jest w oczekiwaniu; letnia przerwa posłów kończy się na początku września. Jednak uważa się za czystą formalność, że Bundestag, izba niższa parlamentu, z większością rządową "konserwatywnej" Unii Chrześcijańsko-Demokratycznej (CDU) i Unii Chrześcijańsko-Społecznej (CSU) oraz centrolewicowych Socjaldemokratów (SPD), da mu zielone światło...”.
Zostaną użyte tylko przeciwko podejrzanym rosyjskim agentom i islamskim terrorystom...
Czy tylko?
Przecież już teraz niemiecka policja wyważa drzwi i konfiskuje całą elektronikę przez post w mediach społecznościowych, a teraz mogłaby po prostu przemycić kamerę do domu, by obserwować jakiegokolwiek innego "ekstremistę"...
... BND oraz Federalny Urząd ds. Ochrony Konstytucji również otrzymają nowe uprawnienia w ramach swojej tradycyjnej podstawowej misji, jaką jest zbieranie i analiza informacji. Należą do nich analiza dużych ilości danych z wykorzystaniem sztucznej inteligencji (AI) oraz porównanie danych biometrycznych z Internetem. Okresy przechowywania danych również zostaną wydłużone.
Towarzystwo Praw Obywatelskich (GFF) uważa, że duża część projektu ustawy rządu federalnego — który liczy ponad 700 stron — jest niekonstytucyjny. Jeśli chodzi o krajowe służby wywiadowcze, dalekosiężny dostęp do prywatnego i publicznego monitoringu wideo w czasie rzeczywistym jest postrzegany jako szczególnie problematyczny – odpowiedział ekspert GFF Kai Dittmann w odpowiedzi na pisemne zapytanie DW.
Finansowana z darowizn organizacja non-profit GFF uważa, że to samo dotyczy dopasowywania biometrycznego do publicznie dostępnych obrazów w internecie oraz trenowania AI na podstawie danych zbieranych przez agencje wywiadowcze.
"Nie ma wystarczających i jasno określonych granic dla tak dalekosiężnych ingerencji, które przede wszystkim dotykają niezliczonych niewinnych ludzi" – krytykuje Dittmann.
GFF argumentuje, że planowane dodatkowe uprawnienia BND naruszałyby prawa konstytucyjne: zagraniczna służba wywiadowcza nie byłaby już ograniczona do zbierania informacji wywiadowczych, lecz miałaby również za zadanie odpierać zagrożenia, działać na arenie krajowej i prowadzić aktywne operacje cybernetyczne.
"To zaciera konstytucyjne granice między służbami wywiadowczymi, policją a wojskiem" – mówi Dittmann.
Istota sprawy to definicja ekstremisty.
Czy facet który krytykuję politykę migracyjną jest ekstremistą?
Czy kobieta która krytykuje „zielony ład” jest ekstremistą?
To klasyczny weimarski zamach na demokrację.
O co chodzi?
- żeby było, tak jak było....
Na stole są drastyczne środki, by ci ludzie mogli pozostać u władzy.
Federalna Służba Wywiadowcza (BND) ma otrzymać znacznie szersze uprawnienia.
Dostęp do systemów IT, w tym telefonów komórkowych, laptopów i podłączonych do sieci urządzeń domowych, powinien być dozwolony. Dane dotyczące treści mogą być przechowywane do sześciu miesięcy, a metadane do dwunastu miesięcy.
Ułatwione jest również udostępnianie informacji wywiadowczych z agencjami bezpieczeństwa krajowego oraz Bundeswehrą. W przypadku zagrożeń możliwe stałyby się aktywne działania, takie jak wyszukiwania online, ingerencja w systemy IT, sabotaż infrastruktury czy wyłączenie serwerów powiązanych z hakerami sponsorowanymi przez państwo i aktorami dezinformacji.
Analiza powstałych wolumenów danych ma być zautomatyzowana za pomocą sztucznej inteligencji, natomiast nadzór nad usługami wywiadowczymi ma być skoncentrowany w jednej instytucji.
Czy nie lepiej byłoby, żeby zamiast ograniczać demokracje politycy realizowali swoje obietnice wyborcze?

.



Komentarze
Pokaż komentarze (4)