Bibi Netanjahu będzie kolejny raz premierem Medina Izrael
Najbardziej śmieszą mnie opinie polskich ekspertów, że Bibi w ostateczności zaatakuje Iran.
W Izraelu zdecydowana większość traktuje Iran jako egzystencjonalne zagrożenie i żaden z liderów opozycji nie miałby coś przeciwko temu.
Wyniki wyborów na pewno nie odzwierciedlają tego, czego oczekiwali wyborcy.
Jest podział Knesetu na 53 mandaty dla bloku Netanjahu, 48 dla bloku Gadiego Eisenkota i 19 dla partii arabskich.
Partie Arabskie wymusiły cztery scenariusze. Moim zdaniem ułatwiły Bibiemu drogę do kolejnego stanowiska rosz memszala.
A miało być tak łatwo...Jak zwykle, wieści o politycznej śmierci Benjamina Netanjahu zostały mocno wyolbrzymione.
Pierwszym z nich są długotrwałe negocjacje koalicyjne, które ostatecznie prowadzą do kolejnych wyborów.
Drugim jest rząd mniejszościowy utworzony przez blok anty-Netanjahu, opierający się na wsparciu partii arabskich z zewnątrz.
Trzecim jest to, by jedna z partii złamała obietnicę wyborczą, zmieniła stronę i dała blokowi przeciwnemu wystarczająco dużo miejsc do utworzenia rządu.
Czwartym jest rząd jedności łączący główne siły izraelskiej polityki.
Co zrobi Bibi?
Premier Benjamin Netanjahu będzie szukał partnerów w rządzie jedności w opozycji, ale dopiero po konsultacjach z partiami własnego bloku politycznego. Idea szerokiego rządu wzbudziła również zainteresowanie ze strony Stanów Zjednoczonych. W środę prezydent Trump zapowiedział, że zbada, czy może pomóc w utworzeniu rządu jedności w Izraelu. Z 87 syjonistycznymi mandatami w Knesecie,
Co zrobi Opozycja?
Lider Demokratów Yair Golan powiedział swoim partnerom opozycji, że można utworzyć rząd zmianowy z udziałem partii arabskich. Ale dla elektoratu tych partii byłaby to zdrada. Byłby to może sukces na krótką metę, a później potencjalna klęska.
We wrześniu Gadi Eisenkot, Naftali Bennett, Avigdor Liberman i Yair Golan spotkali się w domu lidera opozycji Yaira Lapida w Tel Awiwie i opublikowali swoje pierwsze wspólne zdjęcie. Nie uzgodnili kandydata na premiera, ale padły słowa, że w ich rządzie nie będzie Partii Arabskich.
Będzie Rząd pod przewodnictwem Netanjahu, z Eisenkotem jako ministrem obrony...
Przewodniczący Yisrael Beytenu, Avigdor Liberman, zerwał kontakty ze swoimi partnerami opozycyjnymi...Liberman nadal trzyma się swoich obietnic, że nie dołączy do rządu premiera Benjamina Netanjahu ani nie poprze rządu mniejszościowego opartego na partiach arabskich. Nie widzi też, by zastąpienie przewodniczącego Knesetu Amira Ohany było realnym krokiem w obecnych okolicznościach politycznych, co jest pomysłem jego partnerów opozycyjnych, że partie anty-Netanjahu mogłyby sobie radzić bez tworzenia rządu.
Liberman spodziewa się presji na Eisenkot, by dołączył do rządu jedności razem z Netanjahu, i wolałby, aby Eisenkot zrobił to z własnej woli.
Już teraz wyborcy opozycji oskarżają Golana i innych o zdradę.
....


Komentarze
Pokaż komentarze (19)