8 obserwujących
227 notek
104k odsłony
  289   0

Grzegorz Braun- radykalny oszołom, groźny fanatyk a może zawodowy prowokator?

Grzegorz Braun zasłynął w ostatnim czasie z tego, że podczas debaty prezydenckiej prowadzonej przez Andrzeja Stankiewicza po jego wypowiedzi przerwano z nim rozmowę. Oczywiście było to naruszenie wolności słowa, ale większości oburzonych tą sytuacją umknęła istota rzeczy, czyli to co powiedział Braun. Nazwał on między innymi ministra Niedzielskiego "szkolonym psychopatą".Wielokrotnie przyglądałem się ministrowi Niedzielskiemu i naprawdę na psychopatę nie wygląda, w przeciwieństwie do Brauna, który  często bez żadnych hamulców rzuca oszczerstwa na prawo i lewo i obraża innych w radykalny sposób sprawiając wrażenie niezrównoważonego. Co warte podkreślenia: robi to nagminnie. Wcześniej mówił o rządzie "Zjednoczonej Prawicy", że to "zbrodniarze i ludobójcy" nawiązując do walki rządu z pandemią. Sugerował w Sejmie, że trzeba ministra Szumowskiego powiesić. O arcybiskupie Życińskim po jego śmierci mówił, że jest "kłamcą i łajdakiem" (a ja naiwnie myślałem, że katolicką tradycją jest nie mówienie źle o zmarłych). Namawiał do tego, żeby rozstrzelać dziennikarzy TVN-u(nigdy nie byłem fanem tej stacji, ale ponoć Konfederacja jest za wolnością słowa). 

Braun każdą swoją wypowiedź zaczyna od frazy "Szczęść Boże" często mówi o Bogu i swojej wierze- to on postulował intronizowanie Jezusa Chrystusa na króla Polski. Czy nasz zbawiciel namawiał do zabijania swoich wrogów  jak to czyni Braun czy raczej do modlenia się za nich? Czy rzucał bezpodstawne oskarżenia, osądzał innych jak to czyni polityk Konfederacji? Robi to wszystko w sposób radykalny co wywołuje skrajne emocje,a przecież z Pisma Świętego wiemy, że Pan Bóg ma upodobanie w ludziach łagodnych. Taki był Mojżesz, król Dawid czy w końcu Jezus Chrystus.Zastanawiam się czy Braun jest do końca normalny czy też wykonuje zlecone zadania, bo jego wypowiedź, że sprowadzenie amerykańskiego wojska na tereny Rzeczpospolitej to zdrada wygląda podejrzanie. Z historii wiemy, że często ci, którzy pozowali na "żarliwych patriotów"i byli  radykalni służyli obcym państwom. Zastanówmy się ile razy Braun zabierał głos w sprawie prześladowań na Białorusi? Ile razy zabierał głos w sprawie Polaków więzionych przez Łukaszenkę? Ile razy krytykował reżim okrutnego dyktatora? Jak często przestrzegał przed imperialnymi zapędami Władimira Putina? Czy to wszystko przypadek?

Grzegorz Braun zdobył swoją popularność na nieszczęściu ludzi- na pandemii koronowirusa. Wówczas to robił awantury w Sejmie i występował niczym trybun ludu w obronie pokrzywdzonego ludu przez rząd zbrodniarzy i psychopatów. Choć Braun nie ma wykształcenia medycznego to lepiej się zna od lekarzy, którzy popierali rząd w sprawie wprowadzania obostrzeń- ale to przecież wspólnicy morderców i idioci. W tej sprawie nie można polegać na zdaniu większości ekspertów, ale już w kwestii Smoleńska trzeba, bo to wtedy polityk Konfederacji Janusz Korwin-Mikke powoływał się na zdanie większości ekspertów lotniczych w Polsce, którzy twierdzili, że w Smoleńsku doszło do zwykłej katastrofy lotniczej. Wygląda na to, że konfederaci a w tym Braun postanowili zbić kapitał polityczny na niezadowoleniu ludu z powodu obostrzeń wprowadzonych przez zbrodniczy rząd pod naciskiem fałszywej pandemii.Co ciekawe nie tylko Polska wprowadzała lockdowny, ale robił to cały świat. Czy zatem cały świat się mylił a tylko jedna Konfederacja i Grzegorz Braun mieli rację?



Lubię to! Skomentuj12 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale