Rafał Osiński Rafał Osiński
1962
BLOG

Zginęli, bo chcieli

Rafał Osiński Rafał Osiński Społeczeństwo Obserwuj notkę 28
Spośród 4 osób jadących w żółtym sportowym aucie, które roztrzaskało się 15 lipca w Krakowie, aż 3 osoby były pijane. Tylko jeden pasażer był trzeźwy. Według ustaleń śledztwa, to on najpierw prowadził samochód, lecz zaledwie około 1300 metrów przed miejscem wypadku pozwolił zająć miejsce kierowcy, który miał ponad 2 promile alkoholu we krwi i nie zapanował nad pojazdem.

W piątek odbył się pogrzeb kierującego w momencie wypadku; dzień wcześniej pochowano pasażerów auta. Na pogrzebie kierowcy jego znajomy powiedział m.in.: "Tej nocy, podczas której wydarzyła się ta tragedia, stało się coś, czego nigdy nie zrozumiemy". Media cytują też prowadzącego pogrzeb księdza, który wyrażał nadzieję, że Bóg da zmarłemu nagrodę w niebie. Natomiast jezuita Grzegorz Kramer (który raczej nie należy do tradycjonalistów) określił na Twitterze kierowcę słowem "morderca".

Z perspektywy bliskich młodego mężczyzny wydarzyła się straszna tragedia. Kilka podobnych - choć z mniejszą liczbą ofiar - miało miejsce w minionych tygodniach w różnych częściach Polski. Kierowcy prawie wszystkich rozbitych samochodów byli pijani. Zatem wytłumaczenie jest proste i logicznie zrozumiałe.

Bardzo trudno jest zapanować nad autem przy prędkości stu kilkudziesięciu kilometrów na godzinę w mieście i to jeszcze na odcinku, gdzie było zwężenie jezdni wygrodzonej ze względu na roboty drogowe. Obwinianie o spowodowanie wypadku pieszego, który pojawił się co prawda w miejscu niedozwolonym, lecz widząc pędzące auto, natychmiast zatrzymał się, jest bezpodstawne. Kierowca był pijany i prowadził samochód z co najmniej ponad trzykrotnie większą prędkością niż była dozwolona w tym miejscu. Ta śmierć nie nastąpiła jako zrządzenie ślepego losu czy skutek przypadkowego, niezawinionego błędu człowieka. Ksiądz, który prowadził w czwartek pogrzeb najmłodszego pasażera, mówił odważnie: "Bóg nie może zmieniać naszych wyborów. Bóg nie chciał tego wypadku. Jedyne, czego Bóg chce, to kochać każdego człowieka. By to było możliwe, każdemu dał rozum i wolność w podejmowaniu wyborów."

Trudno nie współczuć matce. Chociaż jednak wiemy, że rodzice nie mogą być odpowiedzialni za dorosłe dzieci, to jej syn wychowywał się w atmosferze przepychu i korzystał z życia "na maxa". Zresztą przecież matka również miała zamiłowanie do szybkich "wypasionych bryk". Według różnych źródeł, żółty samochód chłopaka już wielokrotnie wcześniej pędził ulicami Krakowa. Nie była to zatem jego jednorazowa przygoda. Gdyby nawet próbować usprawiedliwiać to zamiłowaniem do szybkiej jazdy czy sportu rajdowego, to akurat tego młodego mężczyznę było stać na rajdy w bezpiecznych warunkach, gdzie nie ma normalnego ruchu drogowego. Oczywiście każdej matce należy się współczucie w sytuacji tragicznej śmierci syna. Natomiast współczucia nie otrzymuje tak wielu innych rodziców... Znając miarę, nie możemy popaść w narodową żałobę. Gdyby nie wydarzył się ostatni dramat rodzinny, chyba większość ludzi nie kojarzyłaby tej kobiety, gdyż nie ma chyba żadnego wkładu w przestrzeń kulturalno-społeczną.

Więcej na temat okoliczności rodzinnych tego tragicznego zdarzenia na kanale YouTube: https://youtu.be/TGrUcB3wtas

To dobrze, że ksiądz podczas pogrzebu kierowcy modlił się o zbawienie dla zmarłego. I miejmy nadzieję, że faktycznie Bóg dostrzeże jego dobre czyny, które pewnie także w życiu popełniał. Natomiast w poczuciu uczciwości wobec zmarłego, osób obecnych na pogrzebie, społeczeństwa jako odbiorców przekazu z pogrzebu i przede wszystkim teologii chrześcijańskiej, warto też modlić się o przebaczenie grzechów, ponieważ każdy z nas ma ciemne i jasne strony. Oczywiście nie znamy całej treści kazania duchownego. W imię sprawiedliwości w tych okolicznościach trzeba jednak, aby ksiądz zachował równowagę - nawet jeśli wierzy w ostateczny triumf Miłosierdzia Bożego, Którego życzmy sobie wszyscy. Nie tylko królom życia doczesnego.

Rafał Osiński

Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj28 Obserwuj notkę

Sprawy edukacyjne, ochrony zdrowia, społeczne i kościelno-religijne to bliskie tematy. Ale nie tylko. Jestem uważnym obserwatorem i pomagam, abyśmy nie utopili się w naszej rzeczywistości. Prowadzę kanały: https://www.youtube.com/@RafalOsinski-Czlowiekiembyc https://twitter.com/RafalOsinski_

Nowości od blogera

Komentarze

Inne tematy w dziale Społeczeństwo