Tomasz Litewka Tomasz Litewka
59
BLOG

Broń jądrowa i wojna prewencyjna

Tomasz Litewka Tomasz Litewka Polityka Obserwuj notkę 2

Próba jądrowa przeprowadzona przez północnokoreańskie siły wzbudziły zgoła nie małe emocje na całym świecie. Rada ONZ chce straszyć sankcjami, Obama potępia takie niecne czyny. Na granicy obu Korei ustawiają się wojska.

Jak do tej pory, o ile się nie mylę, jedynym państwem które użyło broni jądrowej, były Stany Zjednoczone. Dzisiaj natomiast, Ameryka pragnie być moralnym i etycznym guru, który zabawia się w potępianie prób jądrowych. Obama mówi, że społeczności międzynarodowe, oraz co oczywiste USA, powinny podjąć działania. Już pominę epizod II Wojny Światowej. Ameryka po wojnie, przeprowadziła ponad 1000 prób broni jądrowej, a sprzeciwia się i ostro krytykuje drugą w historii próbę przeprowadzoną przez Koreę.

Dlatego zadaje pytanie, kto, bądź co pozwala jednym krają produkować, detonować, używać broń jądrową, a innym nie. Jak na razie, mam wrażenie, że jest to Rząd USA. A Stany Zjednoczone oczywiście takową broń posiadają. Więc skoro Stany są przeciwne jej używaniu i posiadaniu  to dlaczego same je posiadają? Paradoks? Zastanawia mnie również, dlaczego Europa, s tym ONZ pozostają milczące, gdy Amerykanie eksperymentują z bronią jądrową i prowadzi nad nią prace.

Ponadto, większość krajów posiadających broń jądrową, o ile się nie mylę, prócz Pakistanu, Indii, Korei, podpisały dokument, który obliguje ich do nie przekazywani broni jądrowej do państw, które jej nie posiadają. Kraje te również nie powinny prowadzić badań dążących do ulepszania broni, a co ważniejsze, powinny dążyć do redukcji własnych arsenałów nuklearnych.

Ameryka oczywiście traktat o nierozprzestrzenianiu broni jądrowej podpisała. Więc może ktoś wyjaśni mi, jakim cudem głowice naładowane plutonem, czy innym stafem, trafiły do Izraela? Nie dość, że Ameryka łamie jawnie postanowienia, to jeszcze chce pilnować, by inni ich przestrzegali... nawet jeżeli postanowienia nie podpisali. Zastanawia dlaczego cywilizowany światek, nie zareagował gdy broń trafiała do Izraela, a tak stanowczo protestuje, pokrzykuje, gdy prezydent Iranu dąży do stworzenia broni jądrowej. Paradoks, nieopisana arogancja i cynizm ludzi w rządach - nie tylko w Ameryce, ale również w Europie - zdaje się mówić, że Ameryka może zrobić cokolwiek chce, a inne kraje gdy zrobią to samo, muszą liczyć się z potępieniem i międzynarodowymi działaniami.

Są na świecie państwa nietykalne, które chcą pomiatać innymi, i jak na razie wychodzi im to znakomicie. A potem rządzący tymi krajami dziwią się, gdy terroryści rozbijają boeingi na bliźniaczych wieżach WTC (zakładając, że nie było żadnych "spisków", o których tak głośno w internecie i niektórych mediach, i że rzeczywiście było to dzieło Bin Ladena). Ameryka sama sprowokowała 11 września. I to wydarzenie nie dało Amerykanom do myślenia. Zaczęli jeszcze bardziej brnąć w bagno wojen prewencyjnych. Wzmożyły się ich zabawy w stróża świata, bez którego niechybnie cały glob skąpałby się w niezliczonych wojnach i chaosie. Otóż nie! Świat sobie poradzi bez pokojowo-wojennej niańki z twarzą Demokratów i Republikanów.

I znów powraca sprawa Iraku. Obama obiecał wycofać wojska, ale jak na razie tylko ich przybywa. Bush, ma krew na rękach. Krew niewinnych ludzi, których mordowano w imię walki z terroryzmem, który de facto sama Ameryka finansowała, hodowała, a w ostatnich latach nastrajała przeciw sobie, dzięki takiej a nie innej polityce. Teraz i rączki zaczyna brudzić sobie Obama. Inwazja w Iraku nie jest żadnym niesieniem demokracji, naszych wartości, ale tylko i wyłącznie wojną niesprawiedliwą. Napadnięto i zniszczono kraj, bez żadnych ku temu podstaw. Gdy odkryto, że Irak nie prowadził prac nad bronią, nie dość, że nie wycofano się z Iraku, to kontynuowano tą bezsensowną wojnę. I ten kraj ma moralną odwagę i czelność mówić innym krajom, co powinny, a czego nie powinny robić?

Polacy dobrze wiedzą czym jest okupacja... czy to Pruska, Rosyjska, Austriacka, czy Niemiecka. Ta w Iraku jest tym samym, tylko że dla odmiany to my wraz z amerykańskim krzewicielem wolności, jesteśmy ciemiężcami.

 

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (2)

Inne tematy w dziale Polityka