Tomasz Litewka Tomasz Litewka
107
BLOG

Podziękowania dla Magdy Figurskiej za "otrzaskanie"

Tomasz Litewka Tomasz Litewka Polityka Obserwuj notkę 5

Pani Magda Figurska uświadomiła mi moje "nieotrzaskanie" polityczne. Na naukę nigdy nie jest za późno, więc wziąłem się w garść i zacząłem się trzaskać... politycznie. Jak Pani mówiła, krok po kroczku, i oto jestem. Mam nadzieję, że tym razem mój wpis nie okaże się żenujący, co miało wynikać z braku otrzaskania. Jako, że powziąłem pracę nad moim otrzaskaniem, więc o żenadzie mowy już być nie może.

Do tej pory - znaczy się w czasie poprzedzającym moje otrzaskanie - nie brałem poważnie planu antykryzysowego PiS-u. Teraz już wiem, był to niewybaczalny błąd. Teraz już wiem, że gospodarka może być uzdrowiona tylko wtedy, gdy wstrzykniemy do niej tyle pieniędzy ile to możliwe. Dali nam przykład przecież Francuzi, Brytyjczycy, czy nawet politycznie otrzaskani Amerykanie z Barackiem Obomą na czele. Przecież wszyscy widzimy jak dobrze przędą Amerykańskie Banki, wszyscy widzimy jak niebotyczna pomoc dla General Motors wpłynęła na polepszenie jej sytuacji.

Każdy otrzaskany człowiek to wie - teraz z dumą muszę stwierdzić, że ja też - że gospodarka tym lepiej sobie radzi im bardziej dany podmiot jest zadłużony. Wcześniej tego nie dostrzegałem. Twierdziłem - mylnie -, że państwo w trudnym okresie powinno ciąć wydatki, by mniej się zadłużać. Myślałem również, że mniejsze podatki i prostsze prawo pozwolą stymulować ludzi do działania. Krzywą zależności wysokości podatków od wpływów do budżetu państwa też odstawiam w kąt. Laffer się mylił.

Teraz już wiem, że istotą walki z kryzysem jest dalsze zadłużanie i zwiększanie podatków, które zawsze spowodują większe wpływy do budżetu i nigdy nie spowodują zmniejszenia aktywności przedsiębiorców. Dlatego zrozumiałem już istotę progresywnego podatku dochodowego. Dzięki otrzaskaniu wiem, że podatek 100% dla najbogatszych byłby najlepszym rozwiązaniem. Ci wyzyskiwacze i psia ich mać kapitaliści oddawaliby wszystko co w nieuczciwy sposób, dzięki niejasnym powiązaniom zarobili. Wpływy do budżetu wzrosłyby niesamowicie.

Teraz również zrozumiałem, że trzeba walczyć z bezrobociem. Bezrobocie to straszna rzecz, której winni są zapewne "lewaccy liberałowie - po swoim otrzaskaniu ten termin nie wydaje mi się już nielogiczny i sprzeczny. Państwo powinno dbać o zwiększanie liczby miejsc pracy, nawet kosztem rentowności niektórych spółek. Teraz wiem, że Związkowcy mają rację domagając się podwyżek w momentach gdy ich firma ma ogromne problemy. Najważniejsza jest sytuacja robotników. Dzięki mojemu otrzaskiwaniu się, znalazłem rozwiązanie problemu bezrobocia. Być może jest to otrzaskany już przykład, ale to najlepsze rozwiązanie. Wystarczy by bezrobotni kopali i zasypywali doły. Mieliby pracę, należałoby im umożliwić stworzenie związku zawodowego kopaczy i zasypywaczy dołów, by mogli bronić swoich praw. Dzięki temu mogli by w łatwy sposób bronić swoich miejsc pracy - gdyby przypadkiem rządowi przyszło do głowy redukowanie etatów kopaczy i zasypywaczy. Przy wykonywaniu tak ważnej pracy, każdy musi mieć potężne gwarancje, że zawsze będą jakieś doły to wykopania i jakieś do zasypania. A spróbuj Tusku (głosowali na niego Ubecy, esbecy, Żydzi i masoni - Pani Magdo, dodałem coś od siebie, ot tak bardziej się otrzaskałem chyba niż powinienem, ale co mi tam) grozić redukcją etatów. Wyjdą kopacze i zasypywacze na miasto i łopaty, piach i kamienie pójdą w ruch. I spróbuj tylko Tusku wysłać zomowców na prostych robotników!

 

Dziękuję Pani Magdo, bardzo mi Pani pomogła się otrzaskać. :-)

Nie spodziewałem się, że to takie proste.

 

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (5)

Inne tematy w dziale Polityka