Tomasz Litewka Tomasz Litewka
40
BLOG

O pijaństwie Tuska i hipokryzji ludzkiej

Tomasz Litewka Tomasz Litewka Polityka Obserwuj notkę 2

Pani Rokita dopisała się do trochę żenującej kampanii Palikota, przeciwko pijaństwu na najwyższych stanowiskach. Pan Palikot chce lustrować Prezydentowi, a Pani Rokita Premiera. Znalazła swoja swego.

Gdyby pił codziennie jedną butelkę wina mniej, z pewnością byłoby lepiej dla Polski  - mówi Nelli Rokita.

To się nam premier rozpił. W sumie, to mu się nie dziwię. Prezydentowi zresztą też. Taka praca. Poza tym, co komu szkodzi trochę sobie chlapnąć.  A w każdym razie nic do tego Palikotowi, czy Rokicie. Szukanie taniej sensacji w przeciwnych partiach przybrało już niesamowitą formę. Zresztą, nie tylko w opozycji politycznej, ale także na celownik wzięto media. Te niesprzyjające media.

Pan Kaczyński by chciał, ażeby każde media wychwalały jego partię pod niebiosa. I wydaje się, że brakuje mu tego, bo gdzie spojrzy, to ataki zagranicznych mediów. Tych nie związanych z AK oczywiście. Z kim są związane, nie wiadomo, może z WiN? Nie, też chyba nie. Jak zagraniczne, to pewnie z Luftwafe. Jeżeli Prezes Kaczyński podchodzi do RMF, czy Radia Zet tak jak podchodzi, to nie ma co się dziwić, że media te nie będą  wchodziły mu do pupy. Skoro PiS sam tworzy sobie wrogów, to niech się potem nie dziwi. Jednak istotą antymedialnego wizerunku Jarosława Kaczyńskiego, według mnie jest coś innego. Każdy lubi tłumaczyć swoje niepowodzenia, usprawiedliwiać je, bądź negować ich istnienie. To właśnie robi Jarosław Kaczyński. Jest w opozycji, poniósł klęskę w wyborach do europarlamentu, jego autorytet w partii maleje. W takim wypadku swoimi niepowodzeniami obarcza media, które mu nie sprzyjają (a dlaczego miałyby mu sprzyjać? Dlaczego miałyby sprzyjać komukolwiek?).

Wracając do pijaństwa wśród ważnych osobistości. Przybiera to już wręcz postać hipokryzji. Pani Nelli, pani nigdy nie piła? Przypomina to postępowanie wielu publicystów, dziennikarzy, którzy z wielkim oburzeniem odnosili się do użycia przez Palikota słowa "jebać", czy ostatnio chętnie komentowany na salonie "spierdalaj" i "kurwa" wobec dziadka na antenie. Pojawiły się głosy dezaprobaty, że to nie przystoi, że Ziemkiewicz pokazał swoją prawdziwą twarz, że pokazał kim jest w istocie. Do tych wszystkich oburzonych; wy nigdy nie przeklinaliście? Niekiedy słowo na K. jest najlepszym słowem jakie można użyć. Jakie byłoby życie, gdyby pod nosem nie można było sobie powiedzieć "kurwa", gdy cały świat się wali. Jakby nie było, jest to słowo, bez którego świat nie byłby taki sam. Ale wielu moralizatorów pełnych hipokryzji wielce się burzy, gdy ktoś powie publicznie "kurwa". Żenujące. Podobnie sprawa ma się z rzekomym piciem przez Prezydenta, czy Premiera. Jak chcę, niech piją, byle nie wpływało to na ich działanie. A ani Lecha, ani Donalda pijanych w pracy nie uświadczyłem.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (2)

Inne tematy w dziale Polityka