Tomasz Litewka Tomasz Litewka
44
BLOG

Iran grozi, świat potępia

Tomasz Litewka Tomasz Litewka Polityka Obserwuj notkę 1

 

"Iran grozi Izraelowi". Taki oto nagłówek napotkałem na jednym z dużych portali informacyjnych. Tytuł tendencyjny, ze z góry ustaloną tezą, którą stara się eksponować. W złym świetle, wedle nagłówka stawiany jest Iran, jako ten który grozi atakiem na Izrael. W dalszej części pojawia się stwierdzenie, że - owszem - grozi atakiem, ale tylko wtedy, gdy Tel Awiw zaatakuje Teheran. No i czar wiadomości prysł. Nie ma już złego Iranu, który grozi Bogu ducha winnemu krajowi. W rzeczywistości jest Iran, który broni swojej suwerenności, przed atakiem ze strony Izraela.

Gdzie tu te groźby? Jedyną groźbą jest ta, że Iran będzie się broni przed atakiem obcego państwa. Skoro Izrael rozpocznie wojnę z Iranem, dokonując ataku, to obrona jest czymś normalnym. Nienormalny natomiast jest fakt, że media i politycy piętnują wewnętrzną i zagraniczną politykę Iranu, a na poczynania Izraela przymykają oczy, a nawet dają przyzwolenie. Jakie więc Tel Awiw ma prawo do ataku na Iran? Otóż żadne. A opinia publiczna chętnie połknęła by fakt prewencyjnej wojny z Iranem. I tym "dobrym" byłby oczywiście Izrael - agresor.

W rzeczywistości, gdyby Izrael dokonał ataku na Iran - niezależnie jaki sobie wymyśli powód; czy to antysyjonistyczną politykę Iranu, prace nad wzbogacaniem uranu, czy niedemokratyczne wybory, to i tak będzie prowadzić wojnę niesprawiedliwą i godną potępienia. Aresowi by się spodobało. Atena natomiast z całą pewnością sprzyjałaby Iranowi, który został napadnięty i prowadzi wojnę obronną. Według antycznych określoną mianem sprawiedliwej.

Obecnie na świecie istnieje przekonanie, że istnieją pewne kraje, które mogą rozpocząć wojnę, bez powodu z kim chcą i kiedy chcą. Inne kraje natomiast na samą wzmiankę o obronie swojej niepodległości przed obcym najeźdźcą są z góry potępiane i poddawane ostracyzmowi. Istnieją kraje, które mogą produkować broń jądrową do woli, wzbogacać uran i budować elektrownie jądrowe. Inne natomiast, broni jądrowej posiadać nie mogą, nie mają prawa (znaczy się przyzwolenia świata zachodniego) do korzystania z energii jądrowej, a same próby wzbogacania uranu mogą zakończyć się w ostateczności nawet wojną.

Polska wszakże ustami Becka też kiedyś groziła Niemcom. "Jeżeli jakieś państwo, samo lub w towarzystwie innych, zechce pokusić się chociażby o jeden metr kwadratowy naszego terytorium, przemówią armaty. "

Dla porównania wypowiedź szefa Gwardii Rewolucyjnej Mohammada Ali Jafara: „Jeśli syjonistyczny reżim zaatakuj Iran, z pewnością uderzymy w jego instalacje nuklearne za pomocą naszych pocisków ”

Jedna różnica - nie armaty, lecz pociski dalekiego zasięgu.

Ale lepiej wierzyć, że to Iran jest źródłem wszelkiego zła, a próby przezeń podejmowane by chronić własną niepodległość są z góry uznane za niegodziwe i szatańskie.

 

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Polityka