Tomasz Litewka Tomasz Litewka
18
BLOG

Niższe koszty roamingu... na prawdę?

Tomasz Litewka Tomasz Litewka Polityka Obserwuj notkę 1

"Od lipca maksymalna opłata za połączenia z telefonu komórkowego podczas pobytu za granicą spadnie z 0,46 do 0,43 euro za minutę. Ponadto, podróżni z innych krajów UE powinni zapłacić nie więcej niż 0,11 euro za wysłanie SMS w porównaniu do obecnej średniej unijnej, która wynosi 0,29 euro. Deputowani zdecydowanie poparli kolejną redukcję opłat."   jak podaje portal money.pl

 

Oczywiście to świetna wiadomość dla posiadaczy telefonów komórkowych, a w szczególności dla tych, którzy dużo podróżują... ale tylko gdy będziemy ją postrzegać krótkowzrocznie i dosyć naiwnie. Dlaczego?

Jest kilka aspektów. Po pierwsze, dlaczego Parlament Europejski wymusza na prywatnych sieciach komórkowych, by te obniżały ceny swoich usług? Być może słowo wolny rynek  jest dla wielu nieznane, a w szczególności dla jaśnie nam panujących w PE. Przecież to ceny jakie każdy z nas płaci swojemu operatorowi, powinny być niezależne od państwa. Ba! Nie powinny być zależne od kogokolwiek, bądź czegokolwiek, prócz zdrowych zasad funkcjonowania wolnego rynku i woli operatora. Ale po co komu wolny rynek, skoro Parlamentarzyści Europejscy obniżą ceny sztucznie, mając gdzieś wolnorynkowe zasady. A z obniżonych cen, powinni się cieszyć wszyscy... i tak właśnie jest.

Obniż ceny, a ludzie będą zadowoleni. Dla większości liczy się ostateczny kształt, a nie droga która do niego prowadzi. Chociaż w ostatecznym rozrachunku, szczerze wątpię, byśmy my, użytkownicy telefonii komórkowej, wiele na tym zyskali.

Jeżeli Parlament Europejski określa maksymalny koszt połączenia podczas pobytu za granicą, to chcąc nie chcąc operatorzy zarobią na tym mniej niż to było do tej pory. Pomijając fakt, że połączenia międzynarodowe są jedynie małym procentem wszystkich rozmów, to mimo wszystko nie jest to żadne usprawiedliwienie. Skoro operatorzy telefonii komórkowych na tym stracą, bądź zarobią mniej niż się spodziewali, to zapewne będą szukali oszczędności gdzie indziej. Między innymi podnosząc nieznacznie koszty pozostałych usług, w tym tych krajowych.

W ogólnym rozrachunku, zyskają jedynie Ci, którzy dużo podróżują, a reszta użytkowników telefonów komórkowych, którzy unikają wojaży do innych krajów, po prostu na tym straci. Jest to więc ograniczenie nakładane z korzyścią dla podróżujących, a przeciw całej reszcie.

Oczywiście to są detale. Najważniejsze jest jednak sam fakt, że Parlament Europejski ustala maksymalne stawki za połączenia telefoniczne.

W mediach o tym jednak cisza. Tą informację podało zaledwie kilka portali internetowych, telewizja oczywiści milczy, bo kogo obchodzi co robi Parlament Europejski. Wszakże ciekawsze są informacje, o małpeczkach, Palikoteczkach. Warto wrócić na ziemię, bo postanowienia Parlamentu Europejskiego będą obowiązywać również w naszym kraju.

Dlatego warto pomyśleć i zastanowić się nad tym, kogo już niedługo wyślemy do Parlamentu Europejskiego.

 

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Polityka