Jestem zdecydowanym zwolennikiem prawa do anonimowości blogerów. Takie są zasady rządzące blogosferą i każdy kto bierze w tym udział powinien mieć tego świadomość. Dlatego zwlekałem z apelem wyrażonym w tytule. Tyle że minęło już dostatecznie wiele czasu, by albo, po stronie Rządowej pojawili się naukowcy, gotowi poddać weryfikacji pracę zespołu prof. Cieszewskiego, albo by prokuratura ewentualnie Komisja Laska przedstawiła jednoznaczne dowody na brak uszkodzenia brzozy przed 10 Kwietnia 2010 roku.
Ponieważ jednak nikt nie kwapi się to tego i jedyną pracą roszczącą sobie pretensje naukowe a istniejącą w sferze publicznej, jest praca Forda Prefekta opublikowana w Salonie24, w notkach
ford.salon24.pl/542391,chris-cieszewski-czy-brzoza-byla-zlamana-5-kwietnia-2010
ford.salon24.pl/542796,brzoza-cieszewskiego-co-poszlo-nie-tak
jest to moim zdaniem istotny i wystarczający powód by od Forda Prefecta zażądać ujawnienia swojego nazwiska i ewentualnie wykształcenia.
Sytuacja kiedy naprzeciw znanych i podpisujących swoim nazwiskiem naukowców występuje anonimowy bloger, jest tą sytuacją kiedy należy zrezygnować z anonimowości dla dobra publicznego. Tym bardziej że na tę pracę powołują się czynniki oficjalne, oraz zaistniała jako równoprawna teoria w mediach.
Fordzie Prefekcie pora się ujawnić!



Komentarze
Pokaż komentarze (103)