0 obserwujących
2 notki
921 odsłon
  445   1

Rewolucja pożera własne dzieci


      Wpis olimpijki Natalii Maliszewskiej w mediach społecznościowych wywołał niesamowitą falę zarówno przychylnych komentarzy, pełnych współczucia jak i szyderczych określeń, gdzie najczęściej padał zarzut hipokryzji znakomitej łyżwiarki. Internet podzielił się na tych, którzy uważają, że nasza medalistka została okradziona z potencjalnych zwycięstw, oszukana przez system, który przecież sama promowała do momentu przyjazdu do Pekinu oraz na tych, którzy nie mają grama litości, wypominając los uwięzionych na kwarantannach dzieci i ich rodziców. Natalia Maliszewska stała się podwójną ofiarą, wykorzystano jej twarz do kampanii promocji szczepień, w późniejszym etapie to popierania obostrzeń, pośrednio także sankcjonując segregację sanitarną i tego właśnie ludzie nie potrafią jej wybaczyć. Wydaje mi się jednak, że mamy zbyt duże oczekiwania wobec naszych rodzimych celebrytów i sportowców, jakkolwiek redaktorka Agnieszka Gozdyra zasługuje na krytykę za brak profesjonalizmu w temacie pandemii, tak w przypadku znanych osób można raczej myśleć w kategorii nieszczęśliwego wypadku. To nie sportowcy wymyślili kampanię szczepień w Polsce, to nie oni opowiadają za kłamstwa, które kazali im mówić, oni naprawdę wierzyli, że czynią dobrze, a przy okazji dofinansowali swoje budżety, które zapewne są wbrew temu co wszyscy myślą o znanych ludziach, dosyć skąpe i wymagajace nieustannej dotacji. Nie zmienia to jednak faktu, że na jaw wyszła hipokryzja większości dziennikarzy, którzy jeszcze  niedawno zachwycali się obowiązującym prawem w Australii: "Zero tolerancji dla Djokovicia"- było można zobaczyć we wszystkich wpisach czołowych dziennikarzy i polityków. Z żyjacej legendy, gwiazdy tenisa numer jeden na świecie chciano zrobić zdziwaczałego egocentryka, który nie umie dostosować się do nowych norm społecznych oraz poświęcić dla dobra ogółu. Życzę naszej łyżwiarce samych sukcesów w karierze, wygląda na to, że jej dalsze uczesnictwo jest możliwe. To gorzka lekcja dla całego środowiska ludzi, którzy najpierw chcieli segregować innych, urządzać im życie na nowo według własnych kryteriów, nie uzasadnionych prawem i nauką, a później sami doświadczyli zagrożeń jakie powstają wtedy, gdy ulega się opinii publicznej, która w tym przypadku dążyła do samozagłady.
Lubię to! Skomentuj11 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Rozmaitości