Pół godziny temu w relacji spod Pałacu Prezydenckiego reporter rozmwaiał z trzema mężczyznami z grupy broniącej Krzyża.
Po zadaniu im pytania o sensowność tej akcji przystąpił do ich legitymowania.
"Możecie podać swoje nazwiska?"
Żeby było wiadomo kim jesteście?
Zaczęli podawać.
Reporter może o to spytać, ale nie może tego robić na żywo, kiedy kamera pokazuje obraz, gdyż nie daje to możliwości zastrzeżenia anonimowości, co zwłaszcza w sytuacji takiej konfrontacji, gdy są w pogotowiu służby uprawnione do zastosowania siły.
Reporter legitymowałna żywo uczestników demonstracji.
Ile tutaj praw zostało naruszonych?


Komentarze
Pokaż komentarze (22)