182 obserwujących
639 notek
1023k odsłony
  146   0

Adam Michnik: "Zrobiłem się taką wygodną spluwaczką"

Tytuł powyższy niczego sobie – Michnik mówi w rozmowie, że zrobił się taką wygodną spluwaczką, a dopytywany przez Lisa, od kiedy uważa, że stał się spluwaczką – mówi:

Pan powiedział "w pewnym momencie". Byłby pan w stanie określić w którym momencie, w miarę precyzyjnie?

Michnik odpowiada: „To dobre pytanie. Myślę, że dla mnie taką barierą się stała sprawa Rywina.”

I to dobre pytanie  echo niesie od emisji „Trzech kumpli”. Maleszka zakłopotany (zakłopotany, gdyż nie wiedział jaka odpowiedź byłaby dla niego najlepszą) na pytanie „Dlaczego pan donosił? -  odpowiadał: „To doskonałe pytanie”.

I Lis pytał o Maleszkę, ale zdaje się, że niezbyt dobrze przygotował się do tej części rozmowy – dlatego spuszczam zasłonę, chociaż Michnik powinien sięgnąć do lektury obydwu oświadczeń redakcyjnych – niezbyt dobrze zapamiętał ich wymowę.

Wracając do tytułu - fragment wywiadu Jarosława Kaczyńskiego dla Gazety Wyborczej przeprowadzonego przez M. Olejnik i A. Kublik:

„Po co Wam ta cała władza?

- Przecież mówimy to od stu lat.

Ale gdyby Pan to wyłożył tak syntetycznie, jak Rokita potrafi.

- Przyznaję Rokicie wyższość w konferansjerce politycznej. Gdzie mi do Rokity.

Ja chcę przede wszystkim oczyścić państwo …. (tutaj dłuższy wywód i pada niespodziewane pytanie)

A ile jest w Panu zła, a ile dobra?

- We mnie jest czyste dobro.

A w Rokicie?

- Przecież to diabeł jest.”

Czy można mieć wątpliwości, że Kaczyński żartuje? Jakie pytanie, taka też odpowiedź. Cóż Wyborcza zrobiła z tą żartobliwą odpowiedzią na głupiutkie pytanie. Wywiadowi nadała tytuł:

Jarosław Kaczyński: We mnie jest czyste dobro I potem nastąpiło dwutygodniowe używanie kołtunów z czerskiej, wszelkiej maści pałkarzy z TVN,  kpienie z Kaczyńskiego. Wyrwano słowa z kontekstu i przykładowo niezlustrowana Milewicz pisała:

„Premier nasz, czyli czyste dobro …”, i w tym samym artykule „Jak powiada Pismo Święte, większa radość z jednego nawróconego grzesznika niż z 99 sprawiedliwych. Albo z jednego - w którym i tak jest czyste dobro.”

Czy dziennikarze wykorzystają słowa Michnika o „wygodnej spluwaczce” ? Tytuł w Gazecie Polskiej

Adam Michnik: „Zrobiłem się taką wygodną spluwaczką”.

A potem Nasz Dziennik - „Adam Michnik: Zrobiłem się taką wygodną spluwaczką”.

Zdaje się, że kultura bliskowschodnia (sowiecka) nie dotarła jeszcze do redakcji prawicowych w których (prawdopodobnie wg. Michnika) uważają niektórzy dziennikarze  go za spluwaczkę. Tylko kołtuny z Czerskiej stać na taką manipulację.

Co poza tym u Lisa?

Michnik nie rozwijał się zbyt intensywnie przez te pięć lat milczenia, nie stał się ostry jak brzytwa. Właściwie Michnik na stare lata stał się niezłym cynikiem, ale także skarlał - patrząc na Michnika u Lisa  miałem wrażenie, że w fotelu rozlał się Urban -  te same argumenty, ten sam Narutowicz po raz setny- nawet nie będę cytował.

Dla tych, którzy z zasady Michnika do ręki nie biorą, tylko fragment w którym należy przyznać Michnikowi który nieświadom znaczenia swych słów, zaprzecza sam sobie mówiąc o Jaruzelskim i Wałęsie:  

„Dlatego, że jeżeli my mówimy językiem jednego z publicystów, że Okrągły Stół to było porozumienie agenta bezpieki z agentem KGB, to my plujemy na Polskę po prostu. My niszczymy polską pamięć, niszczymy polską godność. Jeżeli się później dziwimy, że mówi się o murze berlińskim, o aksamitnej rewolucji, a nie mówi się o Polsce, to cały czas pamiętajmy: zniszczyliśmy wielki polski mit na własne życzenie, bo ludzi, którzy są architektami polskiej drogi do wolności na naszych oczach pozwalamy opluwać i niszczyć.”

To jest MIT, to był MIT – tylko Michnik chciałby hodować mity, mit siebie samego jako .. ale o tym na koniec

O spluwaczce – słuchając Michnika potwierdzającego swoje słowa o IPN, że to koszmarna policja pamięci i szantażu, słuchając jak mówi o emeryturach esbeków – nie może ktoś splunąć na ten ekshibicjonistyczny pokaz cynizmu ?

„ Ja myślę, że jeżeli się państwo z obywatelem umówiło, że będziesz w taki i taki sposób honorowany, jeżeli tej pracy się podejmiesz, i obywatel podejmując tą pracę nie popełnił żadnego przestępstwa, to po prostu państwo wywiązuje się z umowy.”

Michnik potwierdza w szczerej prostocie, że chce by państwo przejęło zobowiązania wobec SB – i je HONOROWAŁO. Michnik od zawsze ma kłopoty z honorem. Już raz palnął – podobno potem się wycofał:

„Czy gen. Kiszczak jest dla Pana człowiekiem honoru?Michnik:

Tak. Jest człowiekiem honoru. Gen. Kiszczak dotrzymał wszystkich zobowiązań, jakie podjął przy Okrągłym Stole. To były najważniejsze dni w jego życiu. Szef bezpieki negocjował ze swoimi więźniami. Przyjął zobowiązania i dotrzymał słowa aż do bólu. Po 1989 r. nigdy nie zawiódł zaufania.

Gen. Jaruzelski też?

Michnik: Też.

Kiszczak jest dość skryty (o aureolach które mogłyby spaść rzadko wspomina, ze zdjęć z domowego archiwum rzadko chce korzystać, ale wspomina, że wciąż dysponuje i trzyma pod ręką). Kiszczak dochował umów, więc jest człowiekiem HONORU, a państwo musi HONOROWAĆ umów – bo PRL tak się z nimi umówiło.

Lubię to! Skomentuj19 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale