Belizariuszu, nie znam motywacji, którymi kieruje się Kaczyński. Mogę jedynie domyślać się, z przesłanek wyciągać wnioski. Mogę wierzyć lub nie - informacjom, opiniom, przekazom medialnym. Mogę powątpiewać, lub ochoczo przyjmować za pewnik coś co być może jest prawdą, lub nie jest.
Nie wiem.
Oceniając człowieka , a nie pojedynczy czyn, czy nawet pewien ciąg czynów - popełniamy dość często błąd ( co zreszta widać na forum, jak na dłoni), że wartość moralną czynu utożsamiamy z człowiekiem i odwrotnie.A to nie zawsze poddaje się łatwej i jednoznacznej ocenie. Czy obrabowanie pociągu przez Piłsudskiego da się prosto zakwlifikować?
Dziś słucham komentarzy dotyczących popełnionych obrzydliwości przez naszych buraczanych macho - i nie mam najmniejszych wątpliwości - to chamy i przestępcy.
Ale komentatorzy wiją się jak piskorze, zwłaszcza ci, którzy programowo bronią rządu, koalicji itp. Widzę, jak z jednej strony suma ich wykształcenia, wychowania i wrażliwości zawarta w glębi usmysłu, skręca się z obrzydzenia i jak przywołują na pomoc sprawny aparat pragmatyki by jednak nieuczciwości nie nazwać nieuczciwością. Wiem, że ci sami ludzie w innych okolicznościach, nie będąc po stronie władzy, która daje im dobre papu, wyzwoliliby całą energię swojego sumienia i krzyczeliby, że to czego dopuściły się zbydlęcone paniska z Samoobrony - to najbardziej obrzydliwy, najjaskrawiej nieetyczny czyn popełniony przez ludzi skrajnie nieuczciwych.
Czekam na wydarzenia, czekam na odpowiedź Kaczyńskiego, tak jak czekam na jego odpowiedź w sprawie śmierci tej dwójki policjantów, a raczej nie ich smierci - bo to był przypadek, dramatyczny pech - ale nadużycia władzy, która tę dwójkę wysłała na jej ostatni patrol.
Sama sobie zadaję pytanie: jak daleko może w niuczciwości posunąć się władza, jak nisko może upaść polityk by osiągnąć szlachetny cel? I czy ten cel rzeczywiście jest celem szlachetnym, skoro wlecze się za nim tyle nieuczciwości?
Ludowelobbyleppera - nie widzisz problemu poza wrażeniem estetycznym. Jeśli przyjąć, że estetyka jest także czynnikiem kształtującym etykę, bądź odwrotnie - to być może masz rację, że należy zawiesić na kołku nieskazitelność, czyli krótko mówiąc sumienie, i robić swoje.
Tylko, że to "swoje"władzy - nie jest moje - nie jest czymś czego sobie życzę jako obywatel. Przeżyłam sporo lat w państwie, w którym władza wiedziała najlepiej czego chcę i co powinna dla mnie zrobić. Budując mi PRL nie pytano mnie o zdanie, tak jak i teraz nikt nie pyta budując IV RP.
Zbyt często widziałam i widzę rozsiadłych na trumnie z napisem: moralność - rozpasłych, aroganckich, butnych, wrzaskliwych, tryskających pogardą dla ludzkiej inteligencji - uważających się za zbawicieli Ojczyzny - małych, tępych, tandetnych gnojów, którzy wycierali sobie gęby Bogiem, honorem i Ojczyzną - nie mając pojęcia o znaczeniu tych słów.
Rozważania o uczciwości, które zaproponował "jdra"
( serdeczne dzięki za to) nie są "krytyką" tego czy owego. Są czymś więcej, znacznie więcej - są krzykiem bólu. Bólu drążącego nasze sumienia, nasze umysły, nasze uczucia.
Ty tego nie zrozumiesz, Ludowelobbyleppera, nikt kto przybiera taki nick, tego nie może zrozumieć.



Komentarze
Pokaż komentarze (9)