Bezprzedmiotowa ta cała zawierucha wokół Hanny Gronkiewicz-Waltz, w której zresztą i ja wzięłam udział.
Okazuje się bowiem, że zapis ustawy dotyczący małżonków osób sprawujących mandat, dotyczy wyłącznie tych z nich, którzy prowadzą działalność gospodarczą na terenie gminy w której współmałżonek sprawuje mandat.
Mąż Hanny Gronkiewicz-Waltz NIE prowadzi działalności gospodarczej na terenie gminy Warszawa. A Hanna Gronkiewicz-Waltz oświadczenie majątkowe swojego męża złożyła niejako z nadgorliwości, żeby udowodnić, ze nic nie ma do ukrycia.
Jednym słowem rzeczony przepis jej nie dotyczy.
No i po sprawie!
Co nie zmienia idiotyczności przepisu, który powoduje, że jedna osoba, nie ponosząc za to najmniejszych konsekwencji, może uruchomić lawinę kosztownych, pracochłonnych i powodujących ogromne zamieszanie zdarzeń - czyli doprowadzić do nowych wyborów, bo tak się jej podoba.



Komentarze
Pokaż komentarze (11)