No i co teraz Panie i Panowie?
Jak tam ocena co jest zgodne z prawem a co nie?
Warto przy tej okazji zastanowić się nad konstytucyjnością obecnej ustawy lustracyjnej, zwłaszcza w odniesieniu do jej części dotyczącej dziennikarzy, a zwłaszcza definicji dziennikarza. Jak wiadomo, dziś, kto jest dziennikarzem określa jeszcze PRLowska ustawa, która w żaden sposób nie przystaje do rzeczywistości, ale pasowała "twórcom" tego bubla prawnego, bo zostawiała w ich rękach narzędzia do zdobywania haków na każdego piblikującego swoje teksty. Służyła nie dobru publicznemu, a partii rządzącej.
I w ogóle warto zacząć zastanawiać się kiedy mamy do czynienia z tworzeniem prawa, a kiedy z wykorzystywaniem i naginaniem prawa do celów partyjniackich.



Komentarze
Pokaż komentarze (71)