Bo polscy scenarzyści myślą tak uproszczonymi kategoriami jak autor artykułu.
Bo polscy reżyserzy nie nadążają za pojmowaniem rzeczywistości i nie umieją ocenić prawidziwych walorów bohaterów negatywnych. Bo nie są w stanie pojąć jakości tego cwaniactwa, ani ocenić skali zjawiska.
Filmowcom polskim brak wiedzy o innych światach niż ich własny - to wszystko jest takie, jak sobie mały Kazio coś tam wyobraża....
Lekceważenie przeciwnika politycznego, naigrawanie się z czegoś, do czego prześmiewca nie dorasta - kończy się, jak uczy historia tragicznie dla prześmiewcy a często dla całych narodów.
Bo tu się panie kolego kręci lody!
Tu ktoś wygrywa, ktoś przegrywa.
Nic nie jest dziełem przypadku.
Nikt nie mówi tego czego powiedzieć nie powinien.
A jeśli już mówi, to musi założyć, że go nagrywają.
A jesli założy, że go nagrywają - to wie co mówi i po co mówi i jaki z tego może być użytek i czyj pożytek.
Reszta to gra pozorów.
Grę pozorów pozostawia się maluczkim - niech się pobawią.



Komentarze
Pokaż komentarze (4)