Człowiek, który potrafił polskość Lwowa ocalić przed zapomnieniem.
Potrafił to miasto uczynić obecnym w sercach i umysłów Polaków, nawet tych, którzy na mapach powstałych po 17 września 1939 roku odnajdywali już tylko punkt o nazwie Lwów na obszarze ZSRR - nie w Polsce.
Snując swoja nieustającą opowieść o Lwowie, nauczał kochać barwną inność, ciepły i zabawnie niepowtarzalny folklor, bogactwo kultury, architekturę pełną młodzieńczego rozmachu, piękne cmentarze bohaterskich Orląt i spoczywających snem wiecznym luminarzy polskiej nauki i sztuki – sens tego miasta tonącego w zieleni i przyjaźnie uśmiechających się ludzi.
Dawał świadectwo nieustające. Nawet wtedy, gdy wydawało się to niemożliwe, gdy było bezlitośnie tępione – nie ustawał. Budował nam opokę polskości, przywracał zrabowaną historię, budził naszą dumę i honor.
On nas tym Swoim Lwowem nasączał jak gąbkę.



Komentarze
Pokaż komentarze (18)