Chyba przyszedł ten moment, że nie macie już „innego wyjścia” bez zasłużenia sobie na określenie najbardziej zatwardziałych przeciwników poważnej, prawdziwej, kierowanej nie potrzebą manipulacji a prawdą – lustracji.
Zaskakująca deklaracja Michnika
- Teczki powinny być publicznie dostępne dla wszystkich, ze wszystkimi strasznymi konsekwencjami tego pociągnięcia - pisze Adam Michnik w jutrzejszej "Gazecie Wyborczej". - Trzeba wreszcie ukrócić wszechwładzę tej koszmarnej policji - pamięci i szantażu, bo tym przecież jest obecne kierownictwo IPN-u - pisze redaktor naczelny "Gazety Wyborczej", znany ze swej antylustracyjnej postawy.
- Dzisiejsi szefowie IPN, działając na zlecenie swych sponsorów politycznych, potrafią w ciągu jednej nocy wynaleźć "haki" na każdego z nas. Te haki natychmiast ogłaszają urbi et orbi "odzyskane" media publiczne. Każdy z nas w każdej chwili może być opluty - pisze Michnik. Dlatego dzisiaj teczki powinny być publicznie dostępne dla wszystkich, ze wszystkimi strasznymi konsekwencjami tego pociągnięcia. Będzie to lepsze od sytuacji dzisiejszej. Nie widzę innego wyjścia. Lepiej koniec horroru niż horror bez końca - pisze Adam Michnik.
gazetawyborcza.pl, jkl /18:25



Komentarze
Pokaż komentarze (15)