![]() |
| Jaromir Netzel TVN24 |
Szczególnym uznaniem prezesa PZU cieszy się Dorota Jakowlew-Zajder, trener-psycholog, jego bliska znajoma z Trójmiasta. Jakowlew zarabia co miesiąc ponad 40 tys. zł, dorabia także w kilku radach nadzorczych. Decyzją Netzla dostała za pół roku pracy w PZU premię w wysokości ok. 150 tys. zł. Prezes wynajął też dla niej 90-metrowy apartament w atrakcyjnej dzielnicy Warszawy i oddał do dyspozycji audi A4 - wszystko na koszt PZU - podaje "Newsweek".
Tygodnik pisze także o innych osobistych doradcach prezesa, którzy dostali gigantyczne premie. To właśnie stało się przyczyną konfliktu z wiceprezes Jolantą Strzelecką. Nie podobało jej się to, że Netzel obciął pensje pracownikom po to, by nagrodzić swoich znajomych. W tej chwili pani wiceprezes jest formalnie na urlopie, jednak - jak podaje "Newsweek" Netzel zabiega u ministra skarbu Wojciecha Jasińskiego o jej odwołanie. Wyrzuca też dyrektorów z pionu Strzeleckiej. - Premie dla wyższej kadry kierowniczej PZU SA oraz PZU Życie SA za rok 2006 zostały przyznane na podstawie regulaminu Zarządzanie Przez Cele uchwalonego przez poprzedni zarząd - tłumaczy Michał Witkowski, rzecznik PZU.
Jolanta Strzelecka nie chce się wypowiadać o swym konflikcie z Netzlem.
Newsweek.pl, MFi /16:56




Komentarze
Pokaż komentarze (129)