Podoba mi się, że admin Salonu 24 daje na samą górę strony głównej tekst toyaha przerabiający Igora Janke na szmaty!
To szlachetny przykład stawiania przez redaktora SG pryncypiów pisowskich ponad prywatę, jaką jest interes i dobre imię swojego szefa.
Toyah wskazuje Jankemu jego zobowiązania wobec tych, dzięki którym, jak twierdzi toyah, Igor Janke zaistniał jako dziennikarz i którym zawdzięcza dosłownie wszystko.
Podkreśla też fakt nieuczciwości Jankego jako dziennikarza, który relatywizuje prawdę.
Przywołanie Jankego by zajął swoje miejsce w szeregu, wyznaczone mu przez PiS i Kaczyńskich – toyah okrasza inwektywami i obraźliwymi sugestiami na temat Igora Janke.
Jak powiada młodsza Gintrowska, to znaczy chciałam powiedzieć młodsza toyahówna - Ojczyzna to piękne słowo i tak pieknie kojarzy się z PiS.
Nie dziwcie się więc, że taka postawa lojalności wobec „siły wyższej” niż własny zwierzchnik pracownika Igora Jankego, zapewne chichoczącego w duchu, jaką to siurpryzę szefowi zrobił – za przykładem Zbigniewa Ziobro dowążącego prokuratora razem z tajnymi aktami do J.Kaczyńskiego bez wiedzy swojego szefa K.Marcinkiewicza – budzi mój uzasadniony zachwyt.
Tak trzymać towarzyszu redaktorze!



Komentarze
Pokaż komentarze (17)