„…ostre wiecowe teksty Kaczyńskiego „
Skoro wiecowe – to usprawiedliwione samym faktem swojej wiecowości. Ostre – no, bo takie powinny być, skoro są wiecowe.. Teksty Kaczyńskiego…Aroganckie, insynuatorskie, obraźliwe i przywracając językowi polskiemu właściwe słowo, podłe.
Ich wiecowość i ostrość - te pojęcia zastosowane przez Janinę Jankowską właśnie dotyczą owej podłości, ponieważ teksty Kaczyńskiego są kierowane do ludzi rozemocjonowanych i pozbawionych w chwili wiecu możliwości racjonalnej oceny słów. Kaczyński świadomie żeruje na ludzkich emocjach, rozgrywa je właśnie po to, by wsiąkła w nich podłość, insynuacja, brutalne kłamstwo i chamstwo zawarte w jego „ostrych wiecowych tekstach” i zostały przyjęte za prawdę. Chociaż prawdą nie są.
Jankowska zyje tym i z tego, że broni PiS. Broni gdzie tylko bronić się da. I robi to pokrętnie, udając pierwszą naiwną, stara się zwalać odpowiedzialność za bulwersujące zachowania Kaczyńskiego i miernot, które go naśladuja i za nim powtarzają – na przeciwników Kaczyńskiego. To znaczy na tych, których Kaczyński podle obraża, poniewiera, łamiąc przy okazji polskie prawo, kieruje pod ich adresem owe „ostre wiecowe słowa”.
Jankowska jest przekonana, ze skoro prezydent Komorowski, nazywany przez wiecowników Kaczyńskiego szczurem, nie daje się wciągnąć w polemikę z Kaczyńskim na poziomie podłej wiecowości ostrych tekstów – to znaczy, ze nie przeciwdziała eskalacji napięcia. Że nie umiejąc unieść się ponad osobistymi urazami, ponosić będzie odpowiedzialnośc za rozrost konfliktu .
Tak, tak – to nie ten biedny straumatyzowany utratą władzy producent „ostrych wiecowych tekstów” Kaczyński, ani jego ludzie, znieważający Prezydenta i Premiera i każdego, kogo im palcem wskazały ich władze partyjne - nie to całe towarzystwo bezczelnych miernot ponosi odpowiedzialność za politykę konfrontacyjną, za eskalację bezprzykładnego, przekraczającego wszelkie granice chamstwa, za podpuszczanie oszołomionych ludzi, pozbawionych wiedzy i możliwości oceny czegokolwiek, za oszukiwanie ich poprzez sugerowanie czegoś, co jest nieprawdą – ale ci, których to pisowskie „stowarzyszenie umarłej przyzwoitości” spotwarza.
Jankowska nie oczekuje przecięcia eskalacji konfliktu przez jego zniwelowanie. Jankowska oczekuje NOBILITACJI podłości przez podjęcie z nią dialogu – a tym samym swoistego usprawiedliwienia prawa użycia i nadania pełnoprawnej wartości dialogowej „ostrym wiecowym słowom Kaczyńskiego”.
Bo to dałoby korzyść wyłącznie Kaczyńskiemu!!!
No to czas, by Jankowska dowiedziała się, że jedynym , kto powinien podjąć dialog w najbliższym czasie z Kaczyńskim i z jego podwładnymi (Brudziński, Girzyński, Hofman, Macierewicz), dialog nie z owymi ostrymi wiecowymi słowami, ale dialog o owych ostrych, wiecowych słowach - jest szeregowy prokurator działający z urzędu w imieniu Rzeczypospolitej Polskiej, uprzednio występujący do Sejmu RP o uchylenie im wszystkim immunitetu, za którym schowani, czują się bezkarni.
Tego to ja się domagam – właśnie w imię dobra Polski i właśnie po to, by wyedukować dobrze BEZ PODŁOŚCI „ostrych wiecowych słów Kaczyńskiego”, demoralizującej młode umysły – następne pokolenia Polaków.


Komentarze
Pokaż komentarze (152)