Tak, chodzi o tę tablicę, sponiewieraną, niechcianą, tylekroć wyszydzaną i lżoną wraz z tymi, dzięki którym ona jest. Jest w tym miejscu, w którym powinna być. Jest tym, co powinno w tym miejscu być.
To pod nią, a nie pod płotem Pałacu Prezydenckiego, nie w miejscu na siłę „uświęcanym” niezrozumiałym obrzędem ludzkiej zaciekłości, delegacja rosyjskich piłkarzy i kibiców złożyła kwiaty.
Nie ma w tym geście niczego nadzwyczajnego. Tak, jak nie ma niczego nadzwyczajnego w bójce we Wrocławiu.
Na takich wielkich imprezach zdarzają się incydenty, bójki, zaczepki, burdy i awantury, dyktowane poziomem kultury i emocjami kibiców – szczególnie kibiców piłki nożnej, którzy na całym świecie zachowują się podobnie a nawet znacznie gorzej niż w Polsce.
Nie ma też niczego nadzwyczajnego w gestach wobec gospodarzy, podejmowanych przez uczestników imprez sportowych. Harmonogram tego, co, gdzie, kiedy i jak, zostanie przez ekipę przyjezdną zrobione, jak zostanie podkreślona obecność, które miejsca się odwiedzi, gdzie złoży się kwiaty, jakie symbole zostaną uczczone – taki harmonogram powstaje na wiele miesięcy przed imprezą.
To jest normalne, powszechnie praktykowane.
Dlaczego więc piszę o zachowaniach normalnych, zwyczajnych, zdarzających się wszędzie?
Ano, polityka!
To ona decyduje o tym, że nie tylko prosty gest urasta do miana wydarzenia, ale co gorsza jest zakłamywany, przedstawiany nieuczciwie, z determinacją i wolą uzyskania za jego pośrednictwem korzyści politycznych.
Tablica, pod którą Rosjanie złożyli kwiaty – nie jest tym samym miejscem, pod którym odbywają się miesięcznice Jarosława Kaczyńskiego. PRZECIWNIE. Jest miejscem spotwarzonym przez ludzi PiS i z ich poduszczenia sponiewieranym.
Ale to ona nagle zostaje zawłaszczona tak bardzo, ze przestaje w enuncjacjach pisowskich istnieć, zamieniając się w „pod Pałacem Prezydenckim”. Co więcej, ubiera się sprawę w obrzydliwie insynuacyjne zdania: „Ministra Mucha musi być nieco rozczarowana … wyszło na to że afera była bezpodstawna …” jakby rząd polski i jego ministrowie a w szczególności minister sportu, oczekiwali zachowań ekstremalnych, a ich brak był dla nich rozczarowaniem. O co głupszych stwierdzeniach w rodzaju :” Rosyjskie kwiaty unieważniły całą smoleńską propagandę Tuska” aż wspominać się nie chce.
Mistrzostwa Europy w Polsce stały się dla PiS klęską propagandową, wydobywając na jaw całą nienawiść, potrzebę dyskredytowania Polski, jej rządu i umniejszania sukcesów. Więc kłamstwem, jak zawsze, wciskanym ludziom nieprawdziwym obrazem sytuacji, środowisko PiS próbuje przechylić szalę wydarzeń na swoją korzyść. Kłamią nawet dziennikarze, jak Rymanowski, kłamią zawodowi propagandyści pisowscy, kłamią internauci–członkowie i zwolennicy PiS. Sączą kłamstwo za kłamstwem, ubierając w nie nawet te teksty, w których niby zachowują obiektywizm.
Strasznie to szyte grubymi nićmi i obliczone na ewidentną ciemnotę i niewiedzę, zwłaszcza tych, którzy są daleko od wydarzeń i nie mają okazji naocznie przekonać się, zobaczyć tej radosnej, rozbawionej, strojnej milionami białoczerwonych flag na samochodach, balkonach, w oknach, witrynach sklepów i strojach tysięcy ludzi w barwach narodowych - Polski.TRIUMFUJĄCEJ!
4071
BLOG



Komentarze
Pokaż komentarze (218)