rk1 rk1
570
BLOG

"Starosta z Wysokiej Mazowieckiej powinien być natychmiast odwołany"

rk1 rk1 Polityka Obserwuj notkę 75


Ten starosta z Wysokiej Mazowieckiej powinien być natychmiast odwołany

- tako rzecze Sowiniec, a Stary mu dzielnie przyklaskuje.

Obaj chcą walczyć z wicie-rozumicie dyskryminacją und stygmatyzacją.. 
und rzecz jasna ze średniowieczem:


No i mamy pomysł żywcem ze średniowiecza. Przynajmniej w Wysokiej Mazowieckiej, gdzie proponowano oznaczać domy sąsiadów, zarażonych koronawirusem. To dalszy krok dyskryminacji wobec dotychczasowego hejtowania medyków, zaangażowanych w leczenie ofiar epidemii oraz próba usankcjonowania tego procederu. Starosta rzeczonej miejscowości wycofuje się wprawdzie z pomysłu, który jednak zgłosił wojewodzie
- tako rzecze Stary


Doprawdy taki straszny pomysł, średniowieczny?

Niektórzy uważają, że rozsądny:

Co zaskakuje, takie działania popierają też mieszkańcy. Pod kolejnymi informacjami pojawiają się komentarze: "Bardzo mądre posunięcie Panie Starosto", "Jest nas wiele po zawałach, udarach oraz z astmami i w podeszłym wieku więc te informacje są bardzo ważne dla społeczeństwa".

https://www.rynekzdrowia.pl/Po-godzinach/Wysokie-Mazowieckie-starosta-opublikowal-w-internecie-dane-zamieszkania-osob-chorych-na-COVID-19,206261,10.html

Tym bardziej, że cel jest jasny:

Starosta twierdzi, że nie chodzi o to, by wytykać osoby chore i je stygmatyzować, jednak Covid-19 to nie jest zwykła choroba, tylko pandemia, dlatego, w jego ocenie mieszkańcy powiatu mają prawo wiedzieć, czy w ich sąsiedztwie nie ma osób chorych [..]  -

- To nie jest kwestia tego, żeby kogoś wytykać, bo to nie jest ich wina, że oni się zakazili. W żadnym wypadku. Tylko to jest kwestia tego, żeby ci ludzie, którzy w tej miejscowości mieszkają, wiedzieli o tym. Żeby nie było plotek, a te powstają z niewiedzy.

Starosta wysokomazowiecki poszedł jeszcze dalej - podczas spotkania sztabu kryzysowego z wojewodą podlaskim Bohdanem Paszkowskim zaproponował, by oznaczać domy ludzi zakażonych SARS-CoV-2. po to by mieszkańcy i służby, wiedzieli, czy mogą mieć kontakt z osobą zakażoną, by postępowali roztropniej. Wojewoda temat natychmiast uciął i nie był on kontynuowany, ale na starostę spadły gromy.



Co nagannego jest w oznakowaniu miejsca,
w którym występuje większe zagrożenie?

Dlaczego można, a wręcz należy, umieszczać informacje że tu-czy-tam są niewypały,
że w danym gospodarstwie panuje ASF, albo wszawica w przedszkolu,
albo że jest zwiększone zanieczyszczenie powietrza,
czy podwyższone ryzyko wybuchu pożaru,
itd itd
a nie można zaznaczyć terenu, gdzie jest podwyższone ryzyko
zarażenia koronawirusem?


Czy aby politpoprawność nie wzięła tu góry nad zdrowym rozsądkiem?


Moim skromnym zdaniem, osoby zakażone, na kwarantannie/izolacji,
powinny same informować, że mogą być potencjalnym zagrożeniem.
To wręcz powinien być obowiązek, regulacja narzucona odgórnie
- co właśnie zaproponował starosta.


A, jeszcze jedno: gdyby ten starosta nie był z PiSu.. ba, nawet gdyby był
z antyPiSu (to przytrafia się także rozsądnym ludziom)
- też bym poprał tę jego inicjatywę.






PS. bez związku z notką:


image


-

rk1
O mnie rk1

https://rk1s24.wordpress.com/ ------ to już historia. blog nieaktywny

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (75)

Inne tematy w dziale Polityka