Akcja Stanowskiego to internetowy/medialny hit dnia wczorajszego i dzisiejszego. Swoją prowokacją, prankiem, fejkiem (jak zwał tak zwał) zrobił miazgę ze Stonogi, dopominającego się kompromatów na kanał zero (KZ), oferującego nagrody za haki. Chciał Stonoga i dostał :)))
Za skompromitowanym Stonogą (przecież nie tylko w tej akcji) jak w dym, co mecenas Qń wyskoczy, poszły bez żadnej refleksji i żadnego sprawdzenia różnej maści gwiazdy deMOkracji, głównie dziennikarze, ale też politycy, prawnicy, nauczyciele akademiccy.. robiąc z siebie miazgę już samodzielnie i na własne życzenie. I to oczywiście było dużo bardziej żenujące , niż fakt że gamoniowaty Stonoga dał się wkręcić (mimo ewidentnej podpowiedzi, że to prank, co momentalnie wykryli zwykli użytkownicy mediów społecznych, a deMOkratyczni "profesjonaliści" jakoś nie).
Bardzo zaskoczony takim rozwojem wypadków nie jestem,
swoją opinię, która tu się potwierdziła, o deMOkratach mam,
ale ciekawi mnie inna rzecz.
Dlaczego deMOkratyczni (czyli rzecz jasna: pluralistyczni und kochający wolność słowa i poglądów)
mają taką alergię na KZ i Stanowskiego i dlaczego gdyby tylko mogli to utopiliby go w łyżce wody?
Wersja propagowana przez twardy antyPiS, że to pisior, że "Ziobry nie ruszamy", że "o FS ani słowa"
jest z gruntu fałszywa (co umknęło deMOkratycznym specjalistom od mediów..)
- wystarczy kilka razy "kliknąć w internet", by się o tym przekonać:
Sądzę, że cześć medialnych specjalistów deMOkratycznych o tym doskonale
wie, ale mimo to z pełnym rozmysłem i przytupem wdepnęła w to kłamstwo,
(kierując się deMOkratycznym przesłaniem "nie ma znaczenia, czy to prawda, czy to fałsz",
ważne by żarło)
Sam specjalnie nie śledzę poczynań Stanowskiego i KZ,
ale obejrzałem cały występ prof. Czarnka w Godzinie Zero:
Wiem, że długie, że dwie godziny. Można obejrzeć urywki. Streszczam: Mazurek dwoił się i troił by dowalić Czarnkowi. Ciosy powyżej i poniżej pasa. Ponieważ mu to zupełnie nie wychodziło, z odsieczą nagle w studio pojawił się Stanowski (co nie miało wcześniej miejsca w formule tego programu). I nawet skutecznie udało mu się trafić (laptopy bez oprogramowania. KS twierdził, że to głupie). No typowy pisior. Jak bum-cyk.
Kiedyindziej widziałem też różne urywki z KZ, w których darto łacha
z różnych innych akcji PiSu (i podobnie innych formacji).
KS udawał pluralizm i obiektywność?!
a to pisior przebiegły!
Tyle własnego oglądu KZ. Pytanie brzmi:
Dlaczego deMOkratyczne universum (miłujące pluralizm, swobodę formułowania
i wymiany opinii.. no nie inaczej!) tak bardzo chce zniszczyć Stanowskiego
i jego niszowy przecież KZ, co ich tak okrutnie uwiera?
Zakładam (być może naiwnie), że deMOkraci salonowi są w stanie się wznieść
ponad poziom Stonogi, Wiejskiego i Xerolizy i napisać cokolwiek merytorycznie,
coś więcej, niż tylko stwierdzić (jak wyżej wymienieni), że "KZ jest faszystowski!".
Zakładam, że znają lepiej ode mnie KZ i wiedzą jakie tam miały miejsce
straszliwe zbrodnie przeciwko deMOkracji.
Banostan tublogowy = 0. Zobaczymy, czy się mylę.
-



Komentarze
Pokaż komentarze (25)