Wczoraj wrzuciłem mikro-notkę o wizytach polskich oficjeli na Węgrzech i w USA:
https://www.salon24.pl/u/rk1/1496394,cpac
Zerkam, a tu Robin pyta: "Co Nawrocki załatwił dla Polski na Węgrzech i w USA?"
Pomogę. By nie ocierać się tam o jego fuj-kumpla eternita odpowiem tutaj.
+ nie będę użerał się z Salonową Inteligencją (SI)
By odpowiedzieć na robinowe pytanie wystarczy odpowiedzieć na pytanie z tytułu notki.
Otóż obaj panowie załatwiali sprawy swoich (lokalnych i szerzej rozumianych) ugrupowań politycznych.
A PKN swoich. Proste pytanie, prosta odpowiedź. Nic zaskakującego.
Trudniejsze pytanie: na ile te interesy ekip Tuska&Sikorskiego są zbieżne z interesami Polski?
I oczywiście analogiczne: na ile interesy środowisk związanych z PKN są zbieżne z interesami RP.
Ale to już nie tutaj, nie dzisiaj.
@Robin: Na (a nie W) Węgrzech?!
no coś takiego.. :P
I jeszcze tylko wątek "Prezydenta wszystkich Polaków".
Można by się wyzłośliwić i stworzyć implikację
wygodną do bezproduktywnego tarmoszenia się:
kto uważa, że PKN nie jest jego prezydentem ten nie-Polak!
+ wariant rozszerzony: ten Polski wruk! Oj!
No i już można się napieprzać:
Polacy z niePolakami, Polaków wrogami!
Mnie się nie chce..
"Prezydent wszystkich Polaków".
Fraza od dawna wyświechtana, acz nadal używana,
wyłącznie o znaczeniu wiecowym, publicystycznym.
Bo co to znaczy "Prezydent wszystkich Polaków"?
Ich sługa, ich przedstawiciel, ich Pan/Władca?
Nie ma takiego formalnego pojęcia, tak jak i nie ma takiego idealnego bytu.
Bo co to są ci "wszyscy Polacy"?
chodzi o obywatelstwo, dowód osobisty, PESEL, paszport,
miejsce urodzenia, płacenia podatków, inne?
"Prezydent wszystkich Polaków".
Prezydent nie jest ani wszystkich, ani Polaków.
Formalnie, Karol Nawrocki jest Prezydentem RP.
Prezydentem Państwa Polskiego.
I tyle.
Ja mam ten komfort, że jeśli mam użyć tego skrótu stylistycznego ("Prezydent Polaków")
mogę przyjąć, że PKN jest moim reprezentantem, przedstawicielem,
ewentualnie sługą (raz lepszym, raz gorszym).
Zaś ci, którzy mają na niego alergię, mogą czuć się jego niewolnikami.
Ich wola, nie można im tego zabronić, należy uszanować :)
-



Komentarze
Pokaż komentarze (42)