Kontynuacja poprzedniej noty (Historia nikotynizmu).
Historia antynikotynizmu to przede wszystkim Niemcy, lat 30./40. Podczas gdy dyletanckie rządy z całego świata podchodziły biernie do kwestii nikotynizmu, władze ówczesnych Niemiec zatroskały się wielce nad rozprzestrzenianiem się tytoniowej zarazy wśród rodaków.
To w III Rzeszy prowadzono najbardziej zaawansowane badania nad skutkami palenia wyrobów tytoniowych. Otwarto Instytut Naukowy Badań nad Zagrożeniami Nikotynowymi na Uniwersytecie w Jenie.
Przeprowodzano szeroką kampanię antynikotynową. Powstało specjalne czasopismo Reine Luft (Czyste Powietrze). Publikowano artykuły ostrzegające o skutkach palenia także w wielu innych gazet. Ulotki w podobnym stylu były kolportowane do miejsc pracy m.in. Hitlerjugend i Bund Deutscher Mädel. Odbywały się także wykłady medyczne oraz pokazy filmów antynikotynowych.
Obok Biura Na Rzecz Walki z Narkotykami, powstało także Biuro Przeciwko Niebezpieczeństwom Alkoholu i Tytoniu.
Uchwalano szereg rozporzędzeń i ustaw, wprowadzających prawo antynikotynowe. Zabroniono palenia w budynkach użyteczności publicznej oraz szeregu innych miejsc (co było w tych czasach ewenementem). Także w tramwajach, autobusach i szybkiej kolei miejskiej (dokonano tego z osobistej inicjatywy Adolfa Hitlera, który obawiał się, że konduktorki mogłyby być ofiarami biernego palenia). Kobiety w ciąży i te poniżej 25. albo powyżej 55. roku życia nie otrzymywały kartek na wyroby tytoniowe podczas II wojny światowej.
Nałożono obostrzenia w kwestii sprzedaży wyrobów tytoniowych. A taka Narodowo-Socjalistyczna Organizacja Komórek Fabrycznych ogłosiła, że będzie wyrzucać członkinie, które palą publicznie.
Kolejnym krokiem milowym w kampanii antynikotynowej był zakaz palenia osobom poniżej 18 roku życia.
Także cały szereg ograniczeń odnośnie reklam papierosów. Ograniczenia dotyczące palenia wprowadzono także w Wehrmachcie.
Wprowadzono również specjalne rozporządzenie, które podwyższało opodatkowanie tytoniu o około 90-95% ceny detalicznej.
W kolejnym wpisie - nikotynizm i antynikotynizm dziś, i pytanie na jutro.




Komentarze
Pokaż komentarze