RoberTGorski RoberTGorski
115
BLOG

Rondo Praw Kobiet. A gdzie Rondo Praw Mężczyzn? Czyżby seksizm? A może bezkarność?

RoberTGorski RoberTGorski Polityka Obserwuj notkę 0
Co można napisać o decyzji Trzaskowskiego o zmianie nazwy Ronda Dmowskiego? Można się zapytać, czy w ten sposób chce zyskać głosy centrum? Czy jest zakładnikiem radykalnych działaczy lewicowych? Czy chodzi o fundusze z zachodu, który hojną ręką daje pieniądze na tego typu radykalną działalność? Wszystko to ważne i nawet ciekawe zagadnienia. Tym razem jednak chciałbym skorzystać z okazji i zająć się tematem bezkarności pewnych uprzywilejowanych grup w Polsce.

Mamy na przykład taką panią Lempart. Publicznie przeklina, obraża i zniesławia żołnierzy wojska polskiego. Co więcej w miarę regularnie dopuszcza się wandalizmu mienia publicznego. I co? I ja..co! 

Jest bezkarna. Zdaje sobie z tego sprawę i coraz bardziej rozpuszcza buźkę. 

Wydaje jej się i jej podobnym, że PiS po prostu się jej boi. A bardziej precyzyjnie boi się reperkusji i wrzasku medialnego o więźniach politycznych. Może jednak PiS nie robi w jej sprawie nic tylko dlatego, że jest im na rękę by totalna opozycja nosiła twarz pani Lempart. 

Oto wasza opozycja, czy chcecie takich ludzi przy władzy? 

Pani Lempart jest potężną machiną werbująca ludzie dla ...PiS-u. A przynajmniej odstrasza od oddawanie głosu na PO czy lewicę. 

Mniejsza o nią. Co za to z burmistrzami czy prezydentami miast, którzy należą do PO?

Prowadzą oni za pieniądze z budżetu miast kampanie polityczne. Przekazują środki bojówka lewicowym w tak zwanych squatach. I są bezkarni. Tym razem nie z woli PiS-u, ale z powodu konstrukcji prawa i organizacji państwa w Polsce. Wystarczy wygrać wybory i można wszystko jak na swoim prywatnym folwarku, tak długo jak mieszkańcy się nie zbuntują.

Zamiast zajmować sprawnym zarządzaniem powierzonym im miastem. Politycy używają środki samorządowe do budowania s poparcia politycznego i finansowania kampanii wyborczej.   To wszystko kosztuje, i to mieszkańcy za to płacą, ale wydaje się, że nie są świadomi tego faktu. 

No dobrze, taka organizacja państwa kulawa. Co można zatem zrobić z tymi samorządowcami, którzy jako samorządowcy oczerniają Polskę i polski rząd wobec czynników zagranicznych. 

Trzaskowski opowiadając brednie o rządach PiS-u wobec komisji kongresu amerykańskiego. 

Jakiś burmistrz miasteczka na Podlasiu opowiadający jeszcze bardziej niestworzone brednie o setkach ciał migrantów w pobliskiej rzece (strumyku). 

Jak to jest, że państwo polskie jest bezradnie wobec samorządowców, którzy oczerniają państwo polskie? 



 


Nowości od blogera

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka