Zakręcona Gioconda
Coś na kształt uśmiechu
błądziło po Twym obliczu.
Jakby szukanie akceptacji?
Może jednak potwierdzenia?
Zostałem tedy milczącym
Lustrem.
„Wiem, wiem..
mam odrosty – powinnam
zafarbować włosy;
Nie patrz na zmarszczki
na moim czole;
Wiem, znowu mam sklejone
rzęsy od tuszu;
Tak, wyskoczył mi wągierek
na podbródku..”
Lustro milczało,
podziwiało
i nawet bało się
westchnąć,
by nie spłoszyć
pięknego uśmiechu
Giocondy.




Komentarze
Pokaż komentarze (3)