Taka jedna niewierząca osoba może stać się czarną owcą w rodzinie. Może być też tak że wszyscy przyjmą do wiadomości że "Julka" nie chodzi do kościoła. Czasem osoba niewierząca chodzi do kościoła żeby nie sprawić przykrości np. dziadkom.
W przypadku gdy osób niewierzących jest więcej lub mają większą siłę przebicia wówczas może pojawić się ściana śmiechu. Ty jesteś zacofany, świat idzie naprzód. Mogą też pozostałe osoby uznać że "Julek" po prostu chodzi do Kościoła. W przypadku gdy są osoby niewierzące nadwrażliwe na wszelkie oznaki religijności wówczas taka osoba wierząca może ukrywać swoją religijność. Np. wychodzę na godzinę - a wówczas idzie na mszę.
Wesołych Świąt.



Komentarze
Pokaż komentarze (12)