0 obserwujących
65 notek
66k odsłon
  841   0

Palikot Superstar?

Ponieważ interesuję się kwestią oświadczeń majątkowych (patrz: romank.salon24.pl/194207,oswiadczenia-majatkowe-prawda-czy-klamstwo), to informacja o sprawdzaniu przez CBA oświadczeń majątkowych posła z Biłgoraja ze świńskim ryjem i gumowym penisem skłoniła mnie do przejrzenia jego oświadczeń (dostępne pod adresami: orka.sejm.gov.pl/osw6.nsf/web/279 - VI kadencja i orka.sejm.gov.pl/osw5.nsf/web/273 – V kadencja).
 
Amatorska analiza (nie mam dostępu do PIT i dokumentów finansowych spółek, aktów notarialnych i innych tego typu dokumentów) doprowadziła mnie do kilku wniosków, które przedstawiam.
 
1) Poseł z Biłgoraja ze świńskim ryjem i gumowym penisem to geniusz biznesu
W pierwszym swoim oświadczeniu poseł popełnia podstawowe błędy:
- wpisuje posiadane akcje jako papiery wartościowe (część I oświadczenia) zamiast jako posiadane akcje (część V.2), ten błąd powtarza się także później w kolejnych oświadczeniach,
- wpisuje wartość tych akcji jako dochód z akcji (skądinąd umożliwił tym sposobem analizę jego oświadczeń)
- nie wpisuje w dziale VII.1. przychodu i dochodu z własnej działaności gospodarczej, a jedynie kwotę, która jest nie wiadomo czym,
Poza tym jest demonem szybkości – podpisuje oświadczenie 2005-10-19, a już dzień wcześniej składa je w Sekretariacie Marszałka Sejmu
Kolejne oświadczenie (z 2006-04-28 wg stanu na 2005-12-31), to już popis geniuszu biznesu. W dziale VII.1 poseł wpisuje, że osiągnął z własnej działalności przychód 50.000 zł i dochód 71.054 zł! To chyba pierwszy przypadek w historii świata osiągnięcia dochodu wyższego niż przychód! Na marginesie – jeżeli posłowie mają takie rozeznanie w podstawowych pojęciach, to nie dziwię się, że uchwalają tak głupie ustawy.
W oświadczeniu z 2007-04-28 wpisuje w dziale IX (inne dochody) kwotę 40 000 zł z tytułu udziału w organach stanowiących POLMOS LUBLIN SA, zamiast w dziale VIII.1, gdzie wpisuje się zasiadanie w radach nadzorczych, zarządach lub komisjach rewizyjnych spółek handlowych.
 
2) Poseł z Biłgoraja ze świńskim ryjem i gumowym penisem chyba nie ma pokrycia na skromne 3,1 miliarda złotych!
To jest teza przeciwstawna do tezy zawartej w punkcie 3 – są one alternatywne.
Poseł w pierwszym oświadczeniu (z 2005-10-18) wpisał w załączniku, że jest właścicielem 2500 udziałów w OZOZ MEDIA spółka z ograniczoną odpowiedzialnością o wartości 2,5 mln zł, czyli po 1000 zł za udział.
W kolejnym oświadczeniu oświadczył, że posiada 3200 udziałów w tej spółce już zarejestrowanych oraz 6090 udziałów w trakcie rejestracji. Oznacza to, że zwiększył swój stan posiadania o 6790 udziałów w dwóch turach – pierwsza tura to 700 udziałów, druga to 6090 kupiona na przełomie 2005 i 2006 roku.
Rok później poseł wpisuje, że posiada już 3 200 000 udziałów w OZON MEDIA w upadłości sp.z o.o. A zatem należy założyć, że Pan poseł nabył w 2006 roku kolejne 3 190 710 udziałów.
W związku z tym można przypuszczać, że poseł musiał wydać 3 190 710 000 (3,19 miliarda zł) na zakup tych udziałów. Ta kwota nie ma żadnego pokrycia w jego deklarowanych dochodach, pożyczkach i kredytach.
 
„Kiedy rok temu otwieraliśmy Ozon, zadeklarowałem swój udział w wysokości 4 mln zł, w rzeczywistości moje zaangażowanie finansowe wzrosło do ok. 20 mln zł" - twierdzi Palikot. Do dziś spółka nie uzyskała jeszcze parametrów ekonomicznych pozwalających na samodzielne funkcjonowanie na rynku.
- Początkowo kapitał zakładowy spółki wynosił 6 mln 600 tys. zł. Potem wzrósł do 26 mln 366 tys. zł, z czego tylko 3 miliony trafiły do firmy od początku bieżącego roku, kiedy zostałem prezesem Ozon Media - mówi Leszek Kurnicki, prezes wydawnictwa.”
„Tygodnik Ozon wychodził ponad rok czasu od kwietnia 2005 r. W pierwszych tygodniach istnienia osiągał średnią sprzedaż rzędu 70 tys. egzemplarzy. W stworzenie tytułu oraz silnej kampanii reklamowej (telewizja, billboardy, radio, promocja w punktach sprzedaży), ówcześni udziałowcy zainwestowali ponad 20 mln pln, które zbudowało rozpoznawalność aktywów wchodzących w skład OZON Media Sp. z o.o.”
Jak widać, oficjalne dane zawarte w oświadczeniu nie są zgodne z wypowiedziami posła. Wniosek może być jeden - poseł mija się z prawdą (eufemizm!), ale w którym miejscu?
 
"W dniu 26 kwietnia 2007 roku Zarzad Platformy Mediowej Point Group S.A. otrzymał informacje, iż PMPG wygrała przetarg na kupno przedsiebiorstwa OZON Media Sp. z o.o. ogłoszony w dniu 10 kwietnia 2007 r. Przetarg został przeprowadzony przez syndyka masy upadłosci. Warunki przetargu ustnego (aukcji) na nabycie w całosci przedsiebiorstwa OZON MEDIA Spółki z o.o. w upadłosci z siedziba w Warszawie zostały ustalone zgodnie z zarzadzeniem Sedziego komisarza z dnia 28-03-2007 r. na mocy art. 320 pkt 1 ustawy Prawo upadłosciowe i naprawcze. Ostateczna umowa zakupu została podpisana 18 lipca 2007. Kupujac przedsiebiorstwo OZON Media Sp. z o.o., PMPG SA nabedzie m.in. ruchomosci, należnosci, autorskie prawa majatkowe i znak towarowy, a tym samym prawa do wydawania tygodnika o nazwie OZON. Cena wywoławcza wynosiła 314 tys. zł."
źródło: Grupa Kapitałowa Platforma Mediowa Point Group, Skrócone skonsolidowane sprawozdanie finansowe Grupy Kapitałowej Platforma Mediowa Point Group za II kwartał 2007 roku, www.point-group.pl/files/Raport_kwartalny_II_07d2588.pdf
 
Spółka OZON MEDIA została wykreślona z rejestru przedsiębiorców 2008-03-03. Sąd Rejonowy dla m. st. Warszawy w Warszawie X Wydział Gospodarczy dla Spraw Upadłościowych i Naprawczych w sprawie X GU 420/06, po przeprowadzeniu upadłości obejmującej likwidację majątku dłużnika zakończonej dnia 2007-10-19 wydał w dniu 2007-11-19 prawomocne postanowienie stwierdzające zakończenie postępowania upadłościowego OZON MEDIA sp. z o.o. w Warszawie.
 
Problemem jest to, że poseł jeszcze w oświadczeniu z 2009-04-30 (stan na 2008-12-31) wskazywał, że posiada udziały w spółce, która już nie istniała! Podobnie pisał na swoim blogu:
„22 marca 2009
Samolustracja majątkowa
[…]
   5. Ozon media to spółka w upadłości. Zarządza nią syndyk. Nie prowadzi żadnej działalności.
   6. Spółka „Księgarnia na Wiejskiej” – kultowa księgarnia , kiedyś Czytelnika, którą kupiłem na prośbę wielu wybitnych osobistości życia publicznego (m.in. Michnika, prof. Bartoszewskiego) aby ją uchronić przed zamknięciem - nie przynosi zysku. W zeszłym roku przyniosła stratę. Sama transakcja również nie była dochodowa, gdyż wartość nieruchomości bardzo zawyżono. Chętnie sprzedałbym ten „biznes” komuś, kto zagwarantuje dalsze trwanie w tym miejscu księgarni. Traktuję to przedsięwzięcie nie jako działalność gospodarczą, ale sponsoring kultury.
  7. Wydawnictwo Słowo/ obraz terytoria – podobnie jak księgarnia, bardziej to instytucja kultury niż biznes. Kupiłem je, ratując przed bankructwem. Przez wszystkie lata przynosiła stratę. Zysk za ostatni rok, jest wynikiem kupienia przeze mnie - od tej firmy - książek za milion złotych i wysłania ich do bibliotek w całej Polsce - otrzymałem w związku z tym setki listów z podziękowaniami.
Żadnych innych spółek, ani firm nie posiadam. Nie zasiadam też w żadnych radach i zarządach. Towarzysze, proszę o potwierdzenie dla moich lojalnych i pełnych poświęcenia działań. Partia to ja, ja to partia!
Janusz Palikot (08:00)”
 
3. Poseł z Biłgoraja ze świńskim ryjem i gumowym penisem mógł prowadzić operacje, które nie mogły znaleźć odzwierciedlenia w oświadczeniach.
W kwestii posiadanych udziałów w OZON MEDIA mogło się też tak zdarzyć, że KRS nie zarejestrował 6090 udziałów, a poseł podzielił 3200 zarejestrowanych udziałów w stosunku 1:1000, ale o tym brak informacji w oświadczeniu.
 
4. Poseł z Biłgoraja ze świńskim ryjem i gumowym penisem przyłapany na kłamstwie.
Opierając się na „samolustracji majątkowej” na blogu posła z dnia 2009-03-22 spróbujmy porównać jak się mają zgłoszone tam fakty do oświadczeń majątkowych i oficjalnych dokumentów. Wszystkie cytaty z blogu posła (o ile inaczej nie zaznaczono).
 
„1. Polmos Lublin – wszystkie akcje sprzedałem kilka lat temu i nie mam żadnych akcji, ani bezpośrednio, ani pośrednio. Nie zasiadam też w zarządzie, czy w radzie nadzorczej tej spółki.”
Polmos Lublin SA – 2006-12-31 poseł posiadał 200 akcji o wartości 10 000 zł, a w kolejnych oświadczeniach ich brak, zatem nastąpiło zbycie. W 2007 roku poseł osiągnął dochód ze sprzedaży papierów wartościowych w wysokości 629 073,00 zł (z oświadczeń nie wynika, by poseł zbywał inne papiery wartościowe).
 
„2. Ambra – podobnie jak w przypadku Polmosu sprzedałem wszystkie akcje i nie zasiadam w żadnych organach tej spółki.
      (Ambra i Polmos były jedynymi dużymi firmami, których akcje posiadałem)”
Z AMBRA S.A. to ciekawa sprawa: poseł twierdzi, że miał akcje, ale je sprzedał przed 2009-03-22. Według oświadczeń majątkowych od 2005 roku poseł nie posiadał tych akcji! Dopiero w oświadczeniu z 2009-04-30 (wg stanu na dzień 2008-12-31) poseł wpisał: „Akcje spółki Ambra 143492 (sprzedane w pierwszym kwartale 2009)Wcześniej te akcje nie pojawiają się, a tutaj nagle ni z gruszki, ni z pietruszki wpisuje je, chociaż już je sprzedał! To jest zatajenie majątku, no chyba, że poseł nabył te akcje w 2008 roku, co jednak jest wątpliwe – wszak AMBRA SA to jedna z jego pierwszych spółek. Poza tym nie wiadomo, czy liczba oznacza ilość akcji czy dochód uzyskany ze sprzedaży.
 
„3. Spółki: Central Europe Private Investmens i Towarzystwo Inwestycyjne Janusza Palikota sprzedałem w 2008 roku i nie zasiadam w ich organach. Były to spółki holdingowo-finansowe i jedyną ich formą działalności było kupowanie akcji w inny firmach.”
Central Europe Private Investments SA – poseł posiadał 1000 udziałów. Po raz pierwszy pojawiły się między 2007-01-01 a 2007-10-08, a zniknęły z oświadczeń w 2008 roku.
Najciekawsze jest to, że w żadnym oświadczeniu majątkowym posła nie ma mowy o akcjach Towarzystwa Inwestycyjnego Janusza Palikota SA! Jedynie w okresie 8 października – 31 grudnia 2007 roku poseł wykazał, że był członkiem Rady Nadzorczej. Jeżeli poseł posiadał udziały, to znaczy, że je zataił w oświadczeniu majątkowym!
 
„4. Kresy i Żołądkowa to martwe spółki od kilku lat - nie prowadzą żadnej działalności. Należą do nich jedynie - dom w Lublinie i na Suwalszczyźnie, w których mieszkam z rodziną.”
Żołądkowa SA (Dzierwany SA od 2008 roku według posła, w KRS zmiana 2009-03-03) – poseł posiada 500 000 akcji imiennych serii AA i 2 500 000 akcji imiennych serii AB o łącznej wartości (w 2005 roku) 40 000 000 zł
W spółce z o.o. Kresy poseł posiada 50 udziałów o wartości 3 mln zł (wg stanu z 2005 roku).
Oczywiście poseł płaci za te domy odpowiedni czynsz albo wpisuje do swojego zeznania podatkowego przychód z tytułu użyczenia (bo do oświadczeń majątkowych nie wpisał). A czynsze na Starym Mieście w Lublinie są horrendalne – między 35 a 80 zł, przy czym w takiej klasie domu jak zajmuje poseł, to raczej czynsz powinien wynieść około 100 zł/m2. Przy kilku tysiącach metrach powierzchni to niezła kwota.
 
Pan poseł zapomniał dodać następujących informacji:
Jabłonna SA – 2005-12-31 poseł posiadał 1000 akcji serii A, 20 akcji serii B i 34000 akcji serii C o łącznej wartości 50 tys. zł, a w kolejnych oświadczeniach ich brak, zatem nastąpiło zbycie. W 2006 roku poseł osiągnął dochód ze sprzedaży papierów wartościowych w wysokości 31 613 031,00 zł (z oświadczeń nie wynika, by poseł zbywał inne papiery wartościowe).
Manufaktury Polskie Sp.z o.o. – poseł posiada 10 udziałów o wartości 50 000 zł (wg stanu z 2005 roku).
Wydawnictwo słowo terytoria obraz Gdańsk Sp.z o.o. – poseł między styczniem a październikiem 2007 roku stał się właścicielem 1700 udziałów.
Księgarnia na Wiejskiej Sp.z o.o. – poseł między 5 listopada a 31 grudnia 2007 roku stał się właścicielem 100 udziałów.
Polmos Investment SA – poseł między styczniem a październikiem 2007 roku był właścicielem 10000 akcji tej spółki.
 
Pan poseł nie zmieniał w kolejnych oświadczeniach wartości swoich nieruchomości – uczynił to skokowo w oświadczeniu za 2009 rok. Wcześniej, przez prawie 5 lat tego nie robił. Czyli składał nieprawdziwe oświadczenia majątkowe.
 
Pan poseł nie zmieniał w oświadczeniach wartości zobowiązań– wynika z tego, że nie spłacał ich na bieżąco, a robił to jednorazowo. Ciekawe, czy tak było? Bo jeśli nie, to znaczy, że składał fałszywe oświadczenia majątkowe.
 
Uzupełnienia i korekty oświadczenia za 2007 rok to pikuś (Pan Pikuś!) w porównaniu z wyżej wymienionymi błędami.
 
A gość krzyczy, że to sprawa polityczna, bo chcą sprawdzić, czy ma 19 tys. zł na wynajęcie Sali Kongresowej!
 
I wniosek na koniec – oświadczenia są do d…y, bo niczego nie pozwalają przeanalizować. Oczywiście, jak ktoś miał 2000 zł, a pod koniec roku kupił samolocik za 800 000 zł przy zarobkach 1500 zł miesięcznie, to widać, ale jak ktoś obraca milionami, to kilkuset tysięcy się nie zauważy…
Lubię to! Skomentuj14 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale