Blog
Polska na 6 - tkę
R.Zaleski
R.Zaleski Politolog, półemigrant
30 obserwujących 521 notek 505354 odsłony
R.Zaleski, 19 marca 2017 r.

Antyukraińskie czy antypolskie pikiety?

601 29 0 A A A


W sobotę i dziś odbyły się w kilku miastach bardzo nieliczne pikiety narodowców skierowane przeciw ukraińskiej emigracji zarobkowej w Polsce. W necie narodowcy wspomagają się informacją o piątkowym strajku w Mielcu, pojawił się nawet mem „Ludzie nie chcą pracować za grosze. Kierownictwo - zastąpimy was Ukraińcami”. Ludzie się dają na to napuszczanie nabierać.  Ja natomiast znalazłem na forum, na którym dyskutują pracownicy powody strajku „Praca 5 dni w tyg po 12 godz. Chłopaki z tłoczni klepią maratony w postaci 7-9 dni bez przerwy” Więc chyba pracownicy nie mieliby nic przeciwko temu, żeby Ukraińcy ich trochę odciążyli?

Wg rzecznika ONR przyjazd miliona Ukraińców „powoduje w konsekwencji wyjazd Polaków do pracy na Zachód”.

Emigracja z Polski powodowana jest jednak w 80% przez możliwość wyższych zarobków. Przy czym 1/3 potencjalnych emigrantów zarabia 3000 netto, 3/4 pracuje. W ostatnich czterech latach wyjechało szacunkowo 0,2 - 0,3 mln Polaków, gdy w latach po wejściu do UE wyjeżdżało po 0,5 mln rocznie.

Można powiedzieć, że teraz to raczej ci co wyjechali ściągają rodziny i znajomych.

Liczba zainteresowanych emigracją z Polski drastycznie spada w ostatnich latach, zwłaszcza ostatnim czasie.

Ponad 20% potencjalnych emigrantów twierdzi, że chce emigrować, bo za granicą jest lepszy system podatkowy, przyjaźniejsza administracja, lepsze warunki socjalne. To polskie państwo może szybko zmienić. Nikt nie podaje jako przyczyny przyjazdu Ukraińców do Polski.


Wątpię by w Polsce, bez ukraińskiej emigracji zarobki byłyby wyższe. Gdyby zabrakło rąk do pracy, fabryki zachodnich koncernów przeniesiono by gdzie indziej, polskie też, lub zamknięto. I właśnie wtedy zatrudnieni w nich Polacy trafiliby na emigrację. Żyjemy w czasach globalizacji. „Z szacunków Związku Przedsiębiorców i Pracodawców wynika, że aby utrzymać tempo wzrostu gospodarczego. Polska w ciągu kolejnych 20 lat będzie potrzebowała ok. 5 milionów pracowników. Kraj w ciągu pięciu lat ma otrzymać ok. 100 mld euro z funduszy europejskich, jeśli zabraknie mu siły roboczej, to ryzykuje spowolnieniem gospodarczym.” Brak wzrostu gospodarczego = brak wzrostu płac. A Polaków, z powodów demograficznych trafia i będzie trafiać na rynek pracy coraz mniej.

Maciej Witucki z Work Service ostrzega, że „bez pracowników z Ukrainy wiele firm może nie zrealizować swoich planów” inwestycyjnych. „Pracodawcy poszukują Ukraińców już nie dlatego, że są tańsi, ale dlatego, że po prostu są – dodaje Tomasz Walenczak, dyrektor agencji zatrudnienia Manpower.” A wkrótce może ich nie być.


UE już niedługo wprowadzi ruch bezwizowy dla Ukraińców, a wtedy może będą oni przez Polskę najwyżej przejeżdżać do pracy. Wtedy nasze PKB spadnie o kilka procent rocznie i płace też po jakimś czasie, może nawet chwilowego wzrostu. Wyjazd Ukraińców będzie miał dla naszej gospodarki gorsze konsekwencje, niż wyjazd Polaków po 2004. Oni nie będą do Polski co roku przesyłać paru % PKB, tylko na Ukrainę. Oni przestaną nam płacić podatki, jeździć naszą komunikacją, kupować naszą żywność, płacić nam za mieszkania, itd. Wg narodowców będziemy dzięki temu więcej zarabiać :)


Trzeba więc szybko myśleć o tym, jak ich tu zatrzymać, a nie jak stąd wyrzucić. Jeśli nie jest jeszcze za późno. Ponoć są w rządzie jakieś pomysły, coś na wzór amerykańskiej zielonej karty.


W tej chwili zarejestrowane bezrobocie wynosi około 8% lub 5,5% w zależności od metody liczenia. Spada od 2014 roku o około 2% rocznie. Bezrobotnych jest od tego czasu o milion mniej. Wkrótce może dojść do poziomu bezrobocia naturalnego. Bezrobocie w czasie gdy Ukraińcy zaczęli masowo do nas przyjeżdżać cały czas spadło. Jednak w ostatnim półroczu liczba miejsc pracy nie rośnie, jak w większości UE. Może to być spowodowane polityką rządu, czyli podwyżką minimalnych płac.


Ukraińcy stanowią obecnie ponad 6% pracujących w Polsce, czyli ich wkład do naszego PKB o około 3 %. W Dubaju emigranci np. stanowią ponad 90% pracowników i nie jest to problem dla rdzennych mieszkańców, dzięki temu żyjących jak pączki w maśle.


Praca Ukraińców w Polsce, to typowy układ „wygrany - wygrany”. Zatrzymanie teraz ich emigracji osłabi gospodarkę i Polski, i Ukrainy. To może przynieść korzyść tylko dążącej do tego Rosji Putina, z którą narodowcy niestety, wbrew interesom Polski, sympatyzują. Te pikiety narodowców są praktycznie próbą sabotażu polskiej gospodarki.



http://forsal.pl/artykuly/1025184,ukraincy-w-polsce-praca-dla-ukraincow-1-3-mln-ukraincow-to-za-malo.html


http://www.money.pl/gospodarka/unia-europejska/wiadomosci/artykul/zatrudnienie-w-europie-eurostat-gospodarka,91,0,2280283.html


http://kariera.forbes.pl/sytuacja-na-polskim-rynku-pracy-ukraincy-w-polsce,artykuly,210494,1,1.html


Czytaj więcej: http://www.dziennikbaltycki.pl/wiadomosci/gdansk/a/onr-pikietowal-w-gdansku-nie-chca-imigrantow-z-ukrainy-zdjecia,11897955/


Opublikowano: 19.03.2017 20:47.
Autor: R.Zaleski
Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

O mnie

jakość polityki = jakość życia

Ostatnie notki

Obserwowane blogi

Najpopularniejsze notki

Ostatnie komentarze

  • Za PO 1% z tych 3,9% to lewe faktury VAT, fikcyjny eksport.
  • Saakaszwili nie starał się o prawo stałego pobytu w USA, proponowano mu litewskie obywatelstwo...
  • Właściwie to szkoda, że tego wcześniej nie zrobiono.

Tematy w dziale Polityka