Ronald Lasecki
"Tradycjonalizm to najbardziej rewolucyjna doktryna naszych czasów" (Julius Evola)
4 obserwujących
39 notek
16k odsłon
194 odsłony

Ronald Lasecki - Przewrót w Sudanie w ujęciu geopolitycznym

Wykop Skomentuj

Historia, tak jak my ją rozumiemy, zaledwie musnęła Afrykę w kilku miejscach na wybrzeżu, całość kontynentu obejmując stosunkowo niedawno, bo około 1884 r. gdy na kongresie berlińskim rozdrapały go pomiędzy siebie zachodnioeuropejskie mocarstwa kolonialne. Nasz obraz Afryki zapośredniczony został więc w większości z Zachodu i ma charakter postkolonialny, by wspomnieć choćby „W pustyni i w puszczy” Henryka Sienkiewicza. Zainteresowanie Polaków wydarzeniami w Afryce jest przez to minimalne. Tymczasem współcześnie kontynent ten pozostaje ważnym obszarem rywalizacji zewnętrznych mocarstw, wynik której będzie miał wpływ na globalny układ sił. Wykażemy to na przykładzie konfliktu interesów towarzyszących obaleniu 11. kwietnia 2019 r. będącego prezydentem Sudanu od 1999 r. Omara al-Baszira.

Dekompozycja elity władzy

Obecnemu kryzysowi w Sudanie początek dało podniesienie przez władze cen chleba 19. grudnia 2018 r. W proteście przeciw tej decyzji na ulice sudańskich miast wyległy tłumy demonstrantów. Żądania protestujących szybko eskalowały od czysto ekonomicznych do postulatu ustąpienia O. al-Baszira. Koordynacją demonstracji zajęło się działające nielegalnie od października 2016 r. zrzeszenie 15 związków zawodowych, występujące pod nazwą Sudańskiego Stowarzyszenia Fachowców (Sudanese Professionals Association, SPA). W związku z eskalacją protestów, 22. lutego 2019 r. prezydent wprowadził na okres roku stan wyjątkowy. Nie powstrzymało to jednak demonstracji, do kontynuowania których, aż do ustąpienia O. al-Baszira od władzy, niezmiennie wzywało SPA.

11. kwietnia wiceprezydent i zarazem minister obrony Sudanu, gen. Ahmed Awad ibn Auf poinformował o aresztowaniu prezydenta i przejęciu władzy przez tymczasową radę wojskową, na której czele sam stanął. Rada zapowiedziała wybory prezydenckie i przekazanie władzy cywilom po dwuletnim okresie przejściowym. Nie przerwało to jednak wystąpień ulicznych, do kontynuowania których wciąż wzywały SPA i Sojusz na rzecz Wolności i Zmiany (Alliance for Freedom and Change, AFC), uznając dotychczasowe przesunięcia w elicie władzy za wewnętrzną roszadę kadrową w obrębie reżymu i domagając się natychmiastowego przekazania władzy cywilom. Już rankiem 12. kwietnia gen. A.A. ibn Auf zrezygnował z przewodniczenia radzie wojskowej, w czym zastąpił go gen. Abdel Fatah al-Burhan.

Zmiana przewodniczącego rady wojskowej została przyjęta entuzjastycznie przez protestujących, którzy jednak nie zmniejszyli ulicznej presji na puczystów, domagając się jak najszybszego przekazania władzy cywilom. Tymczasem gen. A. F. al-Burhan radykalnie odciął się od poprzedników zapowiadając „wyrwanie z korzeniami reżymu i jego symboli”, przyjmując dymisję niepopularnego ze względu na represje przeciw protestującym szefa Narodowej Służby Wywiadu i Bezpieczeństwa (National Security and Inteligence Service, NISS) Salaha Gosza i zastępując go gen. Abu Bakrem Mustafą, który zapowiedział zreformowanie NISS; dymisjonując gen. A. A. ibn Aufa ze stanowiska ministra obrony; mianując nowego szefa sztabu generalnego i jego zastępcę; odwołując dotychczasowego ambasadora Sudanu w USA; zmieniając obsadę stanowisk prokuratora generalnego, gubernatora stanu Chartum, dyrektora państwowych radio i telewizji; a także zapowiadając wszechstronną restrukturyzację instytucji państwowych wedle zasady rządów prawa.

Reakcje międzynarodowe

Jeszcze 11. kwietnia przewrót w Sudanie wsparł Egipt, gdy zaś 14. kwietnia sudańskie ministerstwo spraw zagranicznych zaapelowało do społeczności międzynarodowej o pomoc w demoliberalnej transformacji politycznej kraju, natychmiast pozytywnie odpowiedziały Arabia Saudyjska i Zjednoczone Emiraty Arabskie (ZEA), 16. kwietnia zapowiadając pomoc humanitarną i udzielając poparcia tymczasowej radzie wojskowej.

Równocześnie, 15. kwietnia nowe władze Sudanu odmówiły przyjęcia delegacji Kataru z ministrem spraw zagranicznych tego państwa na czele, która w związku z tym zawróciła do Doha. Dystans wobec przewrotu zachowała Turcja, prezydent Recep Tayyip Erdogan 11. kwietnia wyraził zaś jedynie nadzieję na „kontynuowanie bliskich więzi” z Sudanem. Nerwowa była również reakcja Rosji na przewrót w Sudanie: Moskwa uznała nowe władze 16. kwietnia, już następnego dnia zaś z przewodniczącym i wiceprzewodniczącym sudańskiej tymczasowej rady wojskowej spotkał się wiceminister spraw zagranicznych Rosji, Michaił Bogdanow. Jak poinformowano po spotkaniu, rozmowy przebiegły w pozytywnej atmosferze, a rosyjskie firmy niezmiennie będą aktywne w Sudanie.

Interesy Rosji

Dla zrozumienia reakcji zewnętrznych aktorów na zmianę władzy w Sudanie, rozpoznać należy ich interesy i działania wobec tego państwa. 12. grudnia 2018 r. na forum międzyrządowej komisji sudańsko-rosyjskiej podpisano umowę o udziale Rosji w budowie transafrykańskiej linii kolejowej Dakar-Port Sudan-Cape Town. Projekt ten nazywany bywa „Sahelo-Saharyjskim Jedwabnym Szlakiem”.

W swej odnodze południowej prowadzić miałby z Sudanu do Etiopii, Kenii i Tanzanii, następnie zaś do Mozambiku i/lub do Zambii oraz Zimbabwe, z terminalem końcowym w południowoafrykańskim Cape Town. W planach strony sudańskiej północnym terminalem końcowym miałby być Port Sudan nad Morzem Czerwonym. Odnoga południowa Szlaku łączyłaby Sudan z krajami Wspólnoty Afryki Wschodniej (East African Community, EAC) i Południowoafrykańskiej Wspólnoty Rozwoju (Southern African Development Community, SADC), wchodząc w kolizję z tradycyjną projekcją wpływów w tym regionie Rady Państw Zatoki (Gulf Cooperation Council, GCC).

Wykop Skomentuj
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale