44 obserwujących
209 notek
259k odsłon
318 odsłon

ZADYMIARZE WSZELKIEJ MAŚCI

Wykop Skomentuj9

 

Było zadymiarzy wielu... Zadymili różnymi sposoby, niektórzy dosłownie, inni stylem życia, jeszcze inni zrobili dym przewracając to, co było dotychczas, do góry nogami. Dla tych zadymiarzy, jak to zwykle z zadymiarzami jest - istotna zawsze była kwestia pieniędzy, bez której jak wiadomo byt i jakikolwiek rozwój jest praktycznie niemożliwy...

***

Motley Crue. Czołowi zadymiarze. Najbrzydszy zespół swiata. Czterech panów, którzy ilością odwyków oraz "dokonań" mogliby obdzielić, jak mniemam, co najmniej kilka szwadronów kawalerii. Nikki Sixx onegaj omal nie udał się do krainy wiecznych łowów, a taki Tommy Lee, który poza klasycznymi uzależnieniami mylił Pamelę Anderson z perkusją...

 

 

***

Overkill. Ci głównie dymili szybkością. Aczkolwiek nie oni znaleźli się w wielkiej czwórce thrashu; pozostawali tuż przy obrzeżach Metalliki, Slayera, Anthraxu i Megadeth (Rudy - ten to dopiero nadymił), to swoje miejsce w metalowym panteonie mają, a ostatnie produkcje pokazują, że thrash wcale nie umarł, wprost przeciwnie - ma się dobrze.

 

 

***

Rush. Tu dużo nie trzeba mówić. Ile kapel nigdy nie powstałoby gdyby Geddy Lee i spółka nie zechcieli podymić konstrukcją? Ile świeżego dymu wniosło wiosło Lifesona, albo bębnienie Neila? Nic dodawać nie trzeba...

 

 

***

 Notka dedykowana tym, którzy wiedzą, że bez kasy ani rusz, cokolwiek stać by się miało, a skoro cokolwiek, to mało liczącym się z innymi, a także wszelkiej proweniencji zadymiarzom, niech moc będzie z Wami.

 

Wykop Skomentuj9
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale