rozum rozum
64
BLOG

Tacyśmy napompowani etosami

rozum rozum Polityka Obserwuj notkę 6

 Mądrość, patriotyzm, wierność ideom, etyczność, uczciwość, przyzwoitość, zaradność, uczciwość w życiu prywatnym to cechy które zdaniem - jak sądzę - większości polaków winny charakteryzować męża stanu, czy też każdego polityka.

Ludzie co do zasady mają skłonność do generalizowania wszystkich i wszystkiego; ludzie z Polski w szczególności. Generalizujemy i zło, i dobro. Nie tylko generalizujemy ale takoż wyolbrzymiamy. Gdzieś w pośpiechu gubimy umiar, istotę. Kiedy przegrywają biało czerwoni - niezależnie od dyscypliny - da się słyszeć, zwłaszcza w miejscach publicznych, komentarze w stylu: szmaciarze, wstyd mi, że jestem Polakiem, szkoda było pieniędzy, zła taktyka, zła strategia. Podkreślić pragnę, iż większość ludzkiej populacji wykazuje takie postawy ale my szczególnie. Papieża Polaka nosilibyśmy w lektyce po całym świcie do końca świta i o jeden dzień dłużej, nawet gdyby nie żywił chęci na takie podróżowanie. Nic to, że co najmniej połowa obecnych na historycznych homiliach nie znała 1/10 pojęć użytych przez przyszłego świętego. Generalizacja świadomości była tak mocna, że Karol Wojtyła mógłby czytać tłumom Kubusia Puchatka, a i tak co trzecie zdanie byłoby przerywane oszałamiającymi owacjami. Podobnie, jest z Wałęsą, Geremkiem, Bartoszewski, Kaczyńskim, Walentynowicz, Gwiazdą, czy też np. Wildsteinem.

Nie dostrzegamy roli złożoności, wielopłaszczyznowości, upływu czasu w życiu człowieka. Dlatego wymagamy więcej od innych, więcej niż od siebie. Choć to tezowa generalizacja, sadzę iż tak właśnie jest. Mało kto polityków ocenia przez swój pryzmat, większość przez żywoty świętych.  Szukamy w politykach cech, których sami nie mam i mieć nie będziemy i nie idzie o wiedzę, umiejętności czy pracowitość. Nie, nam idzie o uczciwość rodzinną, wiarę w Boga, stosunek do sfer intymnych. Większość woli poczciwego nieudacznika, niż profesjonalnego rozpustnika. Oczywiście ideałem były Sejm i Rząd składający się z aniołów posiadających dyplomy Harvardu, Oksfordu lub Yale. Rzeczywistość rzadko takie prezenty przynosi wyborcom, bardzo rzadko. Miast skupić się na umiejętnościach drążymy w ich biografiach szukając kompromitujących wyczynów obyczajowych.

Co nas obchodzi ile kochanek (kochanków) ma polityk? Jakie mamy prawo do takiej wiedzy? Żadne, moim zdaniem. Rządzenie to jedno, życie prywatne to drugie. Nawet polityk ma prawo do prywatności, intymności. Co mnie może obchodzić prywatne życie Marcinkiewicza, Dorna, Gosiewskiego? Nic, to wyłącznie ich rzecz. Grzebanie w prywatności jest obrzydliwością. Społeczeństwo (pracodawca) nie powinno ingerować w intymność polityków (pracowników).

We Włoszech premier Silvio Berlusconi nie stroni do kontaktów z płcią piękną. Zresztą, “nie stroni” to bardzo delikatne ujęcie. Po ostatnim medialnym podaniu miała nastąpić katastrofa jurnego Silvio ale nie nastąpiła. Większość komentatorów (prawicowych) stwierdziła, iż to co robi premier po pracy to wyłącznie jego sprawa, czego i państwu życzę.

Pozdrawiam.      
 

rozum
O mnie rozum

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (6)

Inne tematy w dziale Polityka