Wsłuchiwałem się w argumenty pań postulujących wprowadzenie parytetów na listach wyborczych. Przyznam, że kiedy usłyszałem głosy poparcia prezydenta i premiera dla tego pomysłu poczułem lekkie zażenowanie. Wprowadzanie takiego parytetu jest po prostu niemądrym socjalistycznym wymysłem. A może jednak należy wprowadzić kilka innych parytetów?
Można zagwarantować określoną pulę gejom. Dlaczego nie? Skoro kobietom się to po prostu należy, to gejom tym bardziej. W ten sposób równość będzie jeszcze doskonalsza. Sądzę również, iż klasa robotnicza miast i wsi winna posiadać określone gwarancje, podobnie rolnicy i ornitolodzy. Nie wykluczyłbym obdarowania parytetami alkoholików, hodowców psów, prawdziwych publicystów, bezrobotnych i głupich.
Istnieje obawa, iż nikt na “głupich parytetowych” nie będzie chciał głosować, wszak tylko głupi na głupiego oddał by głos. Dlatego może w imię demokracji warto by głupim zagwarantować kilkanaście mandatów w sejmie i senacie. Jak jednak zakwalifikować kobietę głupią i lesbijke w jednym, przy okazji parająca się hodowlą drobiu. Albo głupiego łysego pana, który dodatkowo legitymuje się chorobą alkoholową i barkiem stałego zatrudnienia.
Pozdrawiam
Inne tematy w dziale Polityka