rozum rozum
39
BLOG

my człekoPsy

rozum rozum Polityka Obserwuj notkę 0

Zbliżają się Święta, w Chile zmarł Pinochet, Lech Kaczyński wrócił ze szczytu weimarskiego, wielu Polaków poszukuje nadal pracy a jeszcze inni z pochodniami w rękach szykują się na występy zespołów patriotycznych.

 

W cieniu tych wydarzeń, rozgrywa się kwestia budżetu, który jak podkreślają analitycy jest słaby by nie napisać zły. Miał być zadaniowy- nie jest, deficyt 30 mld  zł – to sukces. Z drugiej stron PO, partia, która uważa się wciąż za liberalną w sferze gospodarki i finansów oferuje poparcie tego budżetu za wybory na wiosnę. Friedman się przekręca sarkofagu ze śmiechu.

 

Partia PiS jak programu – według mnie – nie miała tak nie ma i nie zanosi się by mieć mogła. Przepraszam dobrego programu. Jedynym pomysłem jest ciągła centralizacja i przejmowanie przez państwo kolejnych sektorów przy założeniu, że jest to jedyna szansa na polepszenie sytuacji bez przedstawienia jakichkolwiek argumentów merytorycznych, analiz itd. Przekazanie wojewodzie prawa weta przy rozdzielaniu funduszy unijnych w trybie konkursowym, bez możliwości odwołania się od takiej decyzji jest tego przykładem, czy chociażby projekt przejęcia przez ZUS naszych składek z II filaru i zarządzanie ich wypłacaniem i inwestowaniem. Jeżeli dodamy pomysł ustawowego narzucenia obowiązku mundurkowego, przerzucenie odpowiedzialności za politykę gospodarcza na NBP wówczas tworzy się smutny obraz państwa, które pożera wszystko co pozostaje jeszcze w domenie samodzielnych jednostek organizacyjnych.

 

Ten centralizm i uzależnianie jednostki od państwa jest widoczny w skali mikro. Przykłady: Wypłacanie bezrobotnym pieniędzy za udział w kursie ( programem ma być objętych 500 osób a ma kosztować 5 mln zł), co spowoduje zmniejszenie dynamiki poszukiwania, czy raczej chęci poszukiwania pracy. Czy wspomniany pomysły zarządzania przez podmiot państwowy moimi pieniędzmi z II filaru. Po to powstał II filar żebym ja wpłacał podmiotowi prywatnemu moje pieniądze i żeby on lub inne podmioty prywatne mi je wypłacały i  zgodnie z moją wolą je inwestowały, tymczasem państwo uznało że lepiej dla mnie będzie kiedy ono samo się tym zajmie tylko że to są moje pieniądze a nie państwa. Powstaje, zatem domniemanie, że państwo chce mnie: po pierwsze złupić, po drugie złupić by mieć pieniądze na kolejne błyskotliwe pomysły, po trzecie by mnie od siebie uzależnić, by było ono niezbędnym elementem mojego życia.

 

Oczywistym jest fakt, że nieudolna władza musi mieć wroga, bo za jaj niepowodzenia ktoś musi być odpowiedzialny, bo ona sama – rzecz jasna – błędów nie popełnia. Mamy, więc układ, który uderza – obecnie – ze zdwojoną siłą w koalicję IV RP. Uderza w LPR i Samoobronę by zablokować pracę nad ustawą lustracyjną. I ciemny lud kupuje tę wersję, bo i czas wielkich przedświątecznych zakupów nadszedł. Próżno wsłuchiwać się w merytoryczne wypowiedzi opozycji, czy chociażby jednego jej przedstawiciela, ze ustawa lustracyjna i dekomunizacyjna utknęła przy sprawie pani minister Gilowskiej, że nie ma odpowiedniego czasu na wyciągnie brudów i że wartością samą w sobie takich działań jest prawda materialna.

 

Tak tylko, ze to wymagało by traktowania człowieka jako istoty rozumniej, a nie półczłowieka półpsa który czeka na polepszenie swej egzystencji za sprawą ingerencji pana,  która w świadomości pana zawsze ma przynieść pozytywne skutki dla swego pupila, a jej emanacją będzie machanie ogonem  Łańcuch na którym ów pupil się znajduje staje się tym bardziej potrzebny im dłużej i mocniej zagnieździ się on w jego świadomość jako czynnik warunkujący opiekę pana.

Idą Święta…

rozum
O mnie rozum

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka