Ja kiedy wprowadzono stan wojenny miałem 2 lata, wiec wspomnień zbyt wielu z owego czasu nie posiadam. Tym niemniej Mama dokładnie opowiedziała jak to moje ówczesne dzieciństwo wyglądało.
Otóż dzieckiem byłem wątłego zdrowia na, tyle że zapadłem na gruźlicę, uszkodzenie dwunastnicy i trzustki o raz wykryto schyłki na jelitach. Pochodzę z Rzeszowa, skierowanie wypisano do Kliniki w Krakowie. Niby nic nadzwyczajnego, gdyby nie to że do Krakowa dotarliśmy za czwartym razem, nie dlatego że nas maluch się psuł, a dlatego że połączone siły wojskowo- milicyjne zawracały na do domu nie widząc konieczności leczenia dziecka z Rzeszowa w Krakowie. Było, bowiem powszechnie wiadomym, że polska Ludowa wszędzie leczy tak samo bardzo dobrze.
Nie mogę zgodzić się, ze to nie był socjalizm, komunizm. To ze nie osiągnięto założeń doktrynalnych nie znaczy, że proces takowy nie zachodził. Więcej do pewnego momentu mieliśmy do czynienia z państwem totalnym opartym na aparacie nie tyko opresji, a przede wszystkim na aparacie mentalnego terroru połączonego z domieszką elementów charakterystycznych rządów sprawowanych przez huntę wojskową. Poza dyskusją jest, że państwo przeciwko własnemu narodowi wysłało wojsko, i służby bezpieczeństwa, że społeczeństwo w wyniku stanu wojennego popadło w marazm, że opozycja się podzieliła i że i źe..
Minie jednak się wydaje że edukować trzeba się jak i innych i uważam, że wielką porażką jest sondaż w który tylko 1/3 uważa wprowadzenie z nieuzasadnione. Niczego żeśmy się nie nauczyli.. Jeden mądry człowiek wpisał kiedyś na mym blogu słowa „ społeczeństwo do wymiany”