Sejm w znowelizowanej ustawie o zasadach prowadzenia polityki rozwoju zawarł przepis w którym stwierdza co następuje „W przypadku regionalnych programów(…) nadzór na wyłonieniem projektów(…)sprawuje właściwy miejscowo wojewoda, który ma prawo weta w przypadku stwierdzenia udokumentowanych nieprawidłowości przy wyłanianiu projektów.
Jakie ów przepis ma przełożenie na funkcjonowanie samorządu wojewódzkiego? Bardzo prosty, mianowicie wojewodowie uzyskali możliwość blokowania inwestycji samorządowych biorąc za kryterium klucz polityczny. Tzn. tam gdzie będzie spór polityczny wojewoda będzie mógł zagrozić owym wetem a samorząd nie będzie mógł nic na ten stan rzeczy poradzić bowiem ustawa nie przewiduje środka odwoławczego do od przedmiotowego weta.
Dziś Premier Kaczyński uspokajał nastroje, i powiedział, iż był przeciwny temu przepisowi, tylko klub go nie zrozumiał, a przepisu autorem był Jurgielt z Podlasia od posłusznej Skody służbowej. Ponad to Premier oznajmił, że zakazał wojewodą weto to stosować, a ewentualne użycie tego środka będzie następowało po jego wcześniejszej zgodzie.
Po co w ogóle było przepis ów zamieszczać w ustawie, skoro ma nie być stosowany, a właściwe ma być tylko przez premiera. Nieporozumienie? Premiera z Klubem Parlamentarnym? Toć w Senacie była lekko mówiąc ostra dyskusja, a Premier nie wyraził swej woli w tej kwestii Klubowi swemu? Ponad 130 posłów nie wiedziało, co robi ( choć w to jestem w stanie uwieżyć)? Dla mnie było rzeczą oczywistą, że ów przepis wejdzie w życie i właśnie z powodów politycznych a nie merytorycznych, bo takowych trudno się doszukać. I nie ma znaczenia czy to Wojewoda, czy Premier będzie decydować o zastosowaniu weta, bo jakoś nie wierzę, że akuratnie w tej kwestii Premier wzniesie się ponad polityczne podziały, bo nie mam przykładów, które by mnie mogły to takiego twierdzenia przekonać.
Zapewnienia Premiera mają drugie dno, moim zdaniem rzecz jasna, mianowicie przy hipotetycznym zaskarżeniu tej ustawy, lub tylko tego przepisu do Trybunału Konstytucyjnego istnieje bardzo realna szansa, iż ów przepis zostanie uchylony. Zgodnie, bowiem z przepisami Konstytucji, ustawy o administracji rządowej w terenie i ustaw samorządowych wojewoda może badać działalność samorządu terytorialnego biorąc pod uwagę kryterium legalności i tylko legalności, żadne inne. Ponadto postępowanie administracyjne i każde inne sporno sądowe musi być dwu instancyjne. Żaden z powyższych warunków nie został zachowany.
A tak przepis obowiązuje, Premier zapewnia, a bat na samorządy cierpliwie czeka.
Sejm głosami koalicji po raz kolejny wyprodukował złą ustawę, wstyd. Co Premier powinien zrobić by jego czyny uznać za właściwe? Skierować ten bubel natychmiast ponownie do Sejmu
Inne tematy w dziale Polityka