Opozycja służy interesom inne niż polskie, a dokładnie „Mówi się często i powtarza jak mantrę pewne stwierdzenie, które tak naprawdę leży w interesie naszych partnerów europejskich”, powiedziała Minister Spraw Zagranicznych Anna Fatyga powiedziała na czwartkowej debacie w Sejmie dotyczącej polityki zagranicznej.
Owymi słowami, Pani Minister sformułował pośrednio zarzut zbiorowej zdrady stanu, której miałaby się dopuścić opozycja. Chciałbym wiedzieć czy opozycja parlamentarna działa w interesie innych państw, a jeżeli tak to należy całą opozycje postawić przez Trybunałem Stanu. Rozumiem, że osoba piastująca jeden z najważniejszych urzędów w państwie mam dowody na poparcie swych twierdzeń.
Jeżeli zaś niema to oświadczy to o Pani Minister jak najgorzej i doskonale wpisuje się w retorykę tak zwanych „skrótów myślowych” wprowadzonych do obiegu politycznego przez Antoniego Macierewicza przy okazji oskarżenia byłych Ministrów Sprawa Zagranicznych o służbę sowieckiemu wywiadowi. Tym bardziej wypowiedź Pani Minister jest zaskakująca, bowiem jak pamiętam opozycja, a w szczególności PO w sposób otwarty i jednoznaczny poparły stanowisko Rządu w kwestii weta wobec Rosji.
Żyje we mnie jednak przekonanie, że chodzi po raz kolejny o brak profesjonalizmu, brak zimnej krwi, odporności na krytykę i prymat rewanżyzmu nad wolą współpracy. To właśnie tak się prowadzi politykę zagraniczną w XXI wieku.
Nic nowego, wróg jest walka trwa.
Inne tematy w dziale Polityka