O klasie w polityce pisałem w ostatnim liście, więc nie będę pisać o wypowiedzi Pana Prezydent Lecha Kaczyńskiego, na temat Pani dziennikarz z TVN, bo kto ma uszy, słyszy i zdolny jest do przeprowadzania procesu abstrakcyjnego rozumowania sam sobie wyrobi zdanie, a kto zdolny nie jest to nikt i nic go nie przekona.
Premier Lepper Andrzej jest wciąż przekonany o tym i cała afera seksualna w Samoobronie to skrzętnie przygotowany zamach stanu i on ma na to dowody. Dowodów jednak nie przedstawi prokuraturze, zamieści je w książce swego autorstwa.
Gdybym był na Pana Premiera miejscu, bym się jednak z tymi dowodami do prokuratury zgłosił, winni zostali by ukarani, a sprawiedliwości stałoby się zadość. Tak Pan Przewodniczący będzie być może zmuszony do stawienia się w prokuraturze, ale zupełnie w innym charakterze.
Sądzę tak, ponieważ Pan Premier będąc naczelnym organem władzy państwowej ma obowiązek złożenia do prokuratury zawiadomienia o podejrzeniu popełniania przestępstwa, jeżeli według niego miało miejsce, niedopełnienie tego obowiązku wyczerpuje znamiona czynu zabronionego z artykułu 231 kodeksu karnego, który zawiera przepis stanowiący, iż funkcjonariusze publiczni, którzy nieprawidłowo realizują swoje powinności ze szkodą dla obywateli lub interesu publicznego, popełniają przestępstwo i podlegają odpowiedzialności karnej. Zatem ja na bym jednak do prokuratury pędził, tym bardziej, że chodzi przecież, jak mówić raczył Pan Lepper o zamachu stanu.
Chyba, że to zwykły chwyt marketingowy jest, mający zapewnić sukces finansowy dzieła Pana Przewodniczącego. Tak czy siak, ja tam bym się dwa razy zastanowił, bo mając na uwadze dotychczasowe osiągnięcia Pana Leppera w kwestiach politycznych i prawnych rewelacji, które znajdują się w okolicach Chlewek, kariery mu to nie wróży.
Sam nie wiem czy pisząc te słowa nie obalam konstytucyjnych organów władz Państwa Polskiego z Premierem Lepperem włącznie.
Mam nadzieję, że nie, choć to wie tylko Pan Premier Lepper.
Inne tematy w dziale Polityka