rozum rozum
22
BLOG

Przepis na lustracje

rozum rozum Polityka Obserwuj notkę 3

W ciągu kilku ostatnich dni mieliśmy do czynienia z dwoma formami lustracji; pierwsza dotyczyła abp Stanisława Wielgusa, druga pani Małgorzaty Niezabitowskiej.  

Rozróżnienie tych form jest łatwe. Biskupa Wielgusa zlustrowano nie stosując żadnych formalnych procedur, a panią Niezabitowską wedle ściśle określonej procedury uregulowanej ustawowo.  

Forma nazwijmy ją medialno-społeczna jest z pewnością skuteczniejsza od przewlekłej formy postępowania sądowego, a presja wywierana na potencjalnym współpracowniku służb bezpieczeństwa PRL może doprowadzić do samooczyszczenia, czy raczej wyznania win. Abp Wielgus na wskutek ujawniania kolejnych stronic jego teczki zmienia stanowisko – prawdę – o swojej przeszłości, aż w końcu wyznał, iż był ze służbą bezpieczeństwa współpracował. Należy stwierdzić, że cel założony został osiągnięty, prawda zwyciężyła. 

Forma formalno-prawna jest przewlekła, jest – w gruncie rzeczy był – jeden sąd właściwy dla spraw lustracyjnych, biegli, świadkowie, odroczenia itd. Potencjalni winni w łatwy sposób mogli sprawę przeciągać nieskończoność, a po ewentualnym niekorzystnym wyroku odwoływać się. Z kolei osoba niewinna przez kilka lat narażona była na powszechny ostracyzm i alienację. Trzeba jednak podkreślić, że oskarżony miał szansę na obronę, na przedstawienie własnych wniosków i dowodów oraz na wyrok niezawisłego sądu, czego oczywiście brak formie pierwszej.  

Zasadne jest postawienie pytania, mianowicie jakimi kryteriami winny się kierować osoby mające realny wpływ na kształt przedmiotowych ustaw i które z nich uznać za fundamentalne. Z jednej strony szybkość i skuteczność lustracji mediano-psołecznej jest kusząca, ale stwarza niebezpieczeństwo pomyłki, krzywdy nienaprawialnej. Z drugiej strony znajduje się prawo, procedura i materia, sąd, oskarżenie, obrona i błogosławiona zasada domniemania niewinności .  

Ja jednoznacznie opowiadam się po stronie prawa i procesu, bowiem wszystko ma swój kontekst, a narażenie kogokolwiek na osąd 20 mln sędziów jest niesprawiedliwe z założenia.  

 

rozum
O mnie rozum

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (3)

Inne tematy w dziale Polityka