rozum rozum
19
BLOG

Trybunał na sa straży praw naszych

rozum rozum Polityka Obserwuj notkę 7

Trybunał Konstytucyjny orzekł, iż przepisy ustaw samorządowych zawierających sankcje wygaśnięcia mandatów radnych lub wójtów (burmistrzów, prezydentów miast) za nieterminowe złożenie właściwych oświadczeń majątkowych są niezgodne z Konstytucją Rzeczypospolitej.

Sentencja orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego nie zdziwiła mnie w ogóle – taki obrót spraw przewidywałem -, pewnie nie zdziwiła też nikogo kto na co dzień praktyką i teorią prawa się zajmuje. Wyroki trybunału są ostateczne – jeszcze – co nie wdając się w szczegółową analizę przepisów skutkować będzie umorzeniem postępowań toczących się przed sądami administracyjnymi. Spóźnialscy samorządowy mogą, więc spokojnie wrócić do swych obowiązków ignorując polityczne wynurzenia organów administracji rządowej.

Administracja rządowa – oczywiście – musiała dać upust swej niechęci do ustrojowego porządku demokratycznego państwa prawa czemu wraz dał Premier Jarosław Kaczyński sugerując, że Trybunał Konstytucyjny i Prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz – Waltz  pozostają w jakimś nieformalnym kontakcie o oczywistym kontekście. Dalej – premier – dał do zrozumienia, ze w przypadku niekorzystnego dla niego orzeczenia trzeba się będzie zastanowić nad nową konstrukcją Trybunału oraz wyraził nadziej, że wynik obrad Trybunału będzie zgodny z „oczywistym prawem” i nie będzie żadnych cyrkowych sztuczek prawniczych. Ta wypowiedź ukazuje dobitnie stosunek Premiera do demokratycznego państwa prawnego, w którym prawo stoi ponad organami władzy publicznej. W sposób jednoznaczny można stwierdzić, iż premier  własną wykładnie prawa uważa za jedyną słuszną i nie będą mu jakieś tak trybunały urządzać sztuczek cyrkowych. Premier zapomina o zasadzie trój podziału władzy, o zasadzie praworządności (organy państwa działają na podstawie i w granicach praw – a nie na odwrót), o zasadzie demokratyzmu i roli Trybunału Konstytucyjnego w ustroju.  

Jak tę wypowiedź ocenić? Negatywnie, bardzo negatywnie. Premier wypowiadając te słowa uderza w fundamenty demokracji, albowiem słowa te można odczytać jako próbę narzucenia Trybunałowi wiążących poleceń  co do treści orzeczenia, a taka praktyka z demokracja nie ma nic wspólnego. Szkodliwą wielce jest próba wmówienia społeczeństwu, że wspaniałe organy władzy wykonawczej zastąpią nam opieszałe i niesprawiedliwe sądy i trybunały, które każdym swym orzeczeniem chcą zepsuć mityczny projekt IV RP. Nie można nie zwrócić uwagi na język wypowiedzi Premiera,  sugerujący układy, zawierający jakby pogróżki pod adresem Trybunału Konstytucyjnego, w końcu lekceważący. 

 

Zastanawia mnie, dlaczego polityk słynący z wielkiego intelektu, wyśmienitej znajomości strategii politycznej, postępuje tak nieracjonalnie, poszukując wciąż wrogów, nowych okazji do walki? Nie wiem, może to koncepcja dla mnie intelektualnie nieosiągalna, może z perspektywy szefa rządu widać lepiej, a może przeciwnie nie ma już wizji, projektu, a pozostała naga władza, i co raz większe zgubienie.

 

Wiem jednak jedno premier nie zdoła swymi twierdzeniami zmienić konstrukcji Trybunału Konstytucyjnego, do tego trzeba zmiany Konstytucji RP, a do tego z kolei potrzeba 307 głosów w Sejmie. Niestety dla Premiera cała koalicja łącznie z sejmowym planktonem to 249 głosów, a na PO, SLD czy PLS nie ma co liczyć. Zmian w Konstytucji nie będzie ani tej przedmiotowej, ani tej dotyczącej aborcji, a Trybunał konstytucyjny jest – na szczęście -  bezpieczny – na razie.

 

rozum
O mnie rozum

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (7)

Inne tematy w dziale Polityka