Władze Iranu uwolniły 15 członków brytyjskiego personelu wojskowego.
Media i politycy europejscy w osobliwy sposób komentują ów fakt, podkreślając przede wszystkim medialność zdarzenia i to, że Iran wykorzystał całą sprawę do zaprezentowania się w oczach świata jako państwo mające niewiele wspólnego z barbarzyńskim wizerunkiem lansowanym w zachodnich mediach.
Zarzuca się, że Prezydent Iranu Mahmud Ahmadineżad sprytnie rozegrał te partię politycznych szachów, a jego zwycięstwo uniemożliwi na jakiś czas amerykańsko – izraelski sen o kolejnej wojnie na Bliskim Wschodzie. Prawdziwa tragedia proszę państwa się stała, Państwo Iran rękami swych władz nie zamordowało 15 ludzi, konflikt został zażegnany drogą dyplomatyczną i niestety nie będzie wojny. Gdyby owych 15 marynarzy powieszono wszystko było by jak trzeba, płomienne wystąpienie Prezydenta Busha, bombardowano i zabawa na całego, a tak trzeba będzie odczekać, jak bowiem przepuścić ofensywę na państwo z które jednak nie zabiło obcokrajowców którzy – jak sami stwierdzili – wpłynęli na wody terytorialne Iranu.
Ile zmartwień przysporzyli niefortunna 15 marynarzy USA i Izraelowi. Iran pokazał, że potrafi negocjować a tym samy na jakiś czas neutralizują silę argumentu popartego tezą jakoby należy przeprowadzić militarną ofensywę ze względu na niemożliwość dialogu z Iranem w przedmiocie broni nuklearnej. USA będą musiały ponowić rozmowy o potencjale nuklearnym Iranu a to bolesna wiadomość tym bardziej że regionie są już lotniskowce pod amerykańską banderą, oj iluż ważnych ludzi musi liczyć już straty finansowe spowodowane nie zabiciem parszywej piętnastki.
Dla Izraela Iran to prawie to samo co Syria, a Syria – wiadomo – finansuje Hezbollah największego wroga Izraela. Przy takim założeniu wojna z Iranem (aspirującym do osiągnięcia statusu państwa nuklearnego) byłaby bardzo pożądana, ale nie w pojedynkę a USA na razie nie zaatakują, a Wielka Brytania przez dłuższy czas na pewno nie. Dodatkowo jeżeli uznamy za wiarygodne doniesienia o tym, iż to właśnie władze Syryjskie pośredniczyły w procesie negocjacyjnym między Wielką Brytanią a Iranem i te negocjacje zakończyły się powodzeniem to wytłumaczenie opinii publicznej przesłanek rozpoczęcia wojny wydaje się być na razie wyjątkowo trudne.
Ja się bardzo cieszę, ponieważ uratowano 15 ludzi, dwie zwaśnione strony doszły do porozumienia, to dobry dzień dla człeka jako takiego.
Inne tematy w dziale Polityka