No i się nie myliłem. Z postulowanych zmian Konstytucji RP wyszło zero, czyli nic. Ani poprawki LPR ani Prezydenta RP nie uzyskały wymaganej kwalifikowanej większości 307 głosów.
Sprawa od początku była przegrana, osiągnięcie wskazanej powyżej większości były marzeniami ściętej głowy i ta głowa – w sensie politycznym oczywiście – powinna spaść, czyja głowa? Marszałka Sejmu Marka Jurka – to on wiza odpowiedzialność za przeprowadzenie zmian w przedmiocie „ochrony życia nienarodzonych”. Rzecz oczywista do dymisji nie dojdzie bo: po pierwsze taka jest polska tradycja, że wzięcie odpowiedzialności to nie to samo co poniesienie odpowiedzialności, po drugie PiS nie ma kompetentnej osoby, która mogła by Marka Jurka zastąpić. Będziemy mieć więc do czynienia z mętnymi epistołami wybrańców narodu z ramienia PiS o najlepszych intencjach i złej woli zacietrzewionej opozycji ze szczególnym wskazaniem na PO – to oczywiste że PO jest wszystkiemu winna czego nie udało i nie uda dokonać się koalicji. Taki polski folklor polityczny, koalicja rządząca sukces legislacyjny uzależnia od głosów opozycji. Już widzę oczyma wyobraźnie tytuły niektórych dzienników: Zabójcy z PO itd.
Oczywiście nie można pominą przy tej okazji kwestii rozłamu w PiS którego – oczywiście – nie było zdaniem władz tej formacji. Oczywiście, że nie było, kilkudziesięciu posłów sprzeciwiających się poprawce brata w tak zasadniczej sprawie to zupełnie nie istotna kwestia. Zupełnie bez znaczenia jest również fakt, że premier przybył na Wiejską na nadzwyczajne posiedzenie klubu, na którym – jak donoszą złośliwi - miał sugerować możliwość przedterminowych wyborów w przypadku nie zachowania dyscypliny w czasie głosowania na poprawkami Prezydenta RP. Czy to zapowiedź początku końca absolutnej dominacji Jarosława Kaczyńskiego w PiS? Oczywiście, że nie, bez niego nie ma PiS ani wygodnych foteli dla obecnie wykonujących mandaty poselskie. Na firmamencie pojawiła się kolejna rysa, która kto wie do czego doprowadzi w dalszej perspektywie ale póki co nic się nie zmieni a na pewno nie Konstytucja RP.
Konstatacja całego tego zamieszania w oku zamiany Konstytucji w przedmiocie aborcji może być tylko jedna, prawdziwie źli to ludzie, którzy w sposób kupczą wielkimi dramatami ludzkimi wyłącznie dla zwiększenia poparcia odnosząc się do istoty człowieka, do życia.
Inne tematy w dziale Polityka