Premier Jarosław Kaczyński stwierdził dziś, że w związku ze stwierdzeniem niekonstytucyjności wielu przepisów ustawy lustracyjnej jego brat prezydent RP wystąpi z inicjatywą ustawodawczą w tej sprawie. Dodał, że tak ustawa powinna być podjęta jako ustawa konstytucyjna, co uniemożliwiałoby jej zaskarżenie do Trybunału Konstytucyjnego. Premier zaznaczył również, że w sytuacji gdyby to okazało się niemożliwe, to, zdaniem premiera, można pomyśleć o nowelizacji Konstytucji.
Szanowni Państwo, Panie Premierze, to ja sugerował bym od razu podejmować procesy myślowe w celu dokonania zmian w Konstytucji, ponieważ w katalogu źródeł prawa powszechnie obowiązującego niemożliwym jest odnalezienie ustawy o mocy prawnej Konstytucji wyłączając ją samą. A skoro sama Konstytucja nie przewiduje takiego źródła prawa to po prostu nie można go uchwalić, a tym bardzie w powadzić w życie. Sądzę również, że próba nowelizacji Konstytucji RP w przedmiocie poszerzenie katalogu źródeł powszechnie obowiązującego prawa skończy się równie spektakularnie jak ta ostatnia – w sprawie aborcji.
Co zatem zrobić ma Premier? Słuchać się dobrych prawników, im zlecać konstruowanie projektów ustaw tak by były konstytucyjne a potem wydać rozkaz masie sejmowej nie dotkać projektu, nie czytać, głosować. Polecałbym wykorzystać w szczególności profesorów Prawa (konstytucyjnego, administracyjnego) – mają doświadczenie i wiedzę, adwokatów, z jednoczesnym wyłączeniem ministerialnych departamentów prawnych jaki nie pytał bym o zdanie - jeżeli chodzi o stronę normatywną – najbliższych, bo z rodziną to nigdy nic nie wiadomo.
I na koniec dla wszystkich osób plujących na Trybunał Konstytucyjny stara, prosta mądra premia w związku z premią z tytułu:
Ignorantia iuris nocet.
Nocet Nocet Nocet
Po trzykroć Nocet.
Inne tematy w dziale Polityka