Budzisz się. Wstajesz, myjesz, jesz idziesz – załóżmy – do pracy. Pracujesz ciężko, wracasz do domu, zajęcia rodzinne i sen. Definiujesz się jako człowiek, Polak. Nie jesteś obojętny na otaczającą Cię rzeczywistość; uczestniczysz intelektualnie – może nawet materialnie – w życiu społecznym. Jesteś bądź będziesz wykształcony i zdarza Ci się przeczytać coś więcej niż prasę codzienną.
Więcej; masz poglądy, które nie są wielbione ale w nie wierzysz ale potrafisz dyskutować; wyznajesz zasadę nie ma prawdy najmojszej. Wydaje Ci się ze kochasz ten kraj i w pewnym sensie ludzi w nim mieszkających – to twoje miejsce, twoja ojczyzna. Twoje życie, twoje postępowanie, twoje przekonania nie znaczą nic. Nic!!! Głos z telewizora czy z radio określi Cię i przyporządkuje. ON deklamuje co rano Wielką Improwizację i śpiewa Mazurka Dąbrowskiego przed i po pracy i modli się przed zżuciem gumy i peroruje o wielkości Marszałka co w maju porządek zaprowadził. On wychwala Walerego Sławka zsyłając Wolnomularstwo do piekieł, nie wiedząc czemu naraża się na śmieszność. On stwarza katalog Polaka. Jeżeli nie spełniasz warunków i mieścisz się w tym katalogu – wybacz – nie jesteś Polakiem jesteś antypolakiem. Kimś znacznie gorszym lub czymś znacznie gorszym; jesteś zdrajcą!
Zdrajcę łatwo jest poznać; jego sposób patrzenia zdradza go. Nie zaciska zębów widząc Niemca mknącego 600 SL po naszych drogach, Żydów uważa za integralną część historii swego Kraju, uważa ze właściwsza jest siła argumentu niż argument siły, rozumność i dobro drugiego człowieka bez względu na pierwiastki to dla niego norma. Zdrajca nie podziela jedynie słusznego stanowiska a zatem pluć na niego trzeba.
W kraju o ponad tysiącletniej tradycji chrześcijańskiej której fundamentem jest miłość do bliźniego obrzucanie się kalumniami to sport czy raczej nałóg narodowy. Zdrajcę poznać po zębach; są zaostrzone i świadczą o kapitalistycznej pazerność jego organizmu. Budowa czaszki zdrajcy i twarz otłuszczona zdradzają hedonistyczny tryb życia – zły i nie higieniczny. Zdrajca cytuje i tym samy wynosi się ponad innych wiedzą a My wszyscy mieszkańcy miast i wsi Jesteśmy równi. Uważają się za mądrzejszych tylko dlatego że na łże-uczelniach profesury porobili tkwiąc w układzie; topiąc się w nim. Szkaluj ich i atakuj, przeklinaj ich każdy dzień i noc, gardź nimi bo to natypolacy są. Ich celem jest upadek narodu naszego i kolejny rozbiór pedalsko –liberalny.
Jeżeli rozpoznajesz w sobie zdrajcę a mim to kochasz swój kraj i ten naród to jest nas dwóch.
P.S. Dla wszystkich prawdziwych Polaków tekst piosenki Jacka Karczmarskiego:
Jeśli nas Matka Boska nie obroni
To co się stanie z tym narodem
Codziennie modły więc zanoszę do Niej
By ocaliła nas przed głodem.
Przed głodem ust, którym zabrakło chleba,
Przed głodem serc, w których nie mieszka miłość,
Przed głodem zemsty, której nam nie trzeba,
Przed głodem władzy, co jest tylko siłą.
Jeśli nas Matka Boska nie obroni
To co się stanie z Polakami
Codziennie modły więc zanoszę do Niej
By ocaliła nas - przed nami.
Nami, co toną, tonąc innych topią,
Co marzą - innym odmawiając marzeń,
Co z głową w pętli - jeszcze nogą kopią
By ślad zostawić na kopniętej twarzy.
Jeśli nas Matka Boska nie obroni
To co się stanie z tym narodem
Codziennie modły więc zanoszę do Niej
By ocaliła nas przed głodem.
Jacek Kaczmarski
20.10.1989
Inne tematy w dziale Polityka