Trwają właśnie obrady prezydiów klubów LPR i Samoobrony - na razie osobno. O 12 odbędzie się posiedzenie wspólne, a o14 finał finałów i ogłoszenie tej jakże istotnej dla dobra polski decyzji.
Czy powstanie LiS? Na 100% tak. Nie można mieć jeszcze pewności w jakiej formie organizacyjnej. Ja skłaniam się ku wspólnej liście w kolejnych wyborach parlamentarnych, mniej wierzę w powstanie nowego podmiotu politycznego – żaden z obecnych liderów zainteresowanych partii nie odda władzy. Oznaczało by to jego marginalizację – to oczywiste.
Wspólna lista umożliwi LiS podjecie walki o wejście do Sejmu co wskazują dzisiejsze sondaże. Wynik 23% jest wiele pomyślny dla zainteresowanych ale może być efektem twz. promocji w pakiecie. Otóż efekt ten polega na tym, iż idąc np. po pieczywo do pobliskiego sklepu zauważacie plakat z napisem: dwie bułki w cenie jednej. Entuzjazm, radość, spontaniczna eksplozja optymizmu głodnego konsumenta. Niestety w sklepie – już, otrzymujecie informacje precyzujące informacje poprzednią: dwie wczorajsze bułki w cenie jednej świeżej. I z taką sytuacją możemy mieć do czynienia. Optymizm lansowany przez potencjalnych współpracujących powinien pozostać w granicach sumy ich aktualnych wyników i to raczej w dolnych rejestrach. Próbować zawsze warto.
Inna kwestia to programy obydwu partii. Moim zdaniem zbieżności jest dużo mniej niż rozbieżności. Przede wszystkim podejście do gospodarki i finansów publicznych. LPR w ciągu kilku ostatnich miesięcy lansuje się jako umiarkowany ale niewzruszony przyjaciel wolnego rynku – bardziej liberalnego niż obecny – nawiązując tym samym do tradycji edneckich. Samoobrona to klasyczne partia redystrybucji i interwencjonizmu. Wbrew wszystkiemu co się obecnie imputuje społeczeństwu to problemy gospodarki i finansów będą tymi najistotniejszymi w kolejnej kampanii wyborczej a wziąć pod uwagę wszyscy będą musieli 2 miliony głosów znajdujących się na eksporcie – czego sondaże nie zawierają. Twierdzę jednak, ze dla Samej obecności w ławach poselskich czy senatorski i ta oczywista rozbieżność nie będzie przeszkodą – dla dobra Polski, oczywiście.
I na koniec, czy wyjdzie – tudzież – wyjdą z koalicji. Wszystko zależy od tego czy prokuratura postawi zarzuty Andrzejowi Lepperowi i jakie to będą zarzuty. Chodzi więc o wiedzę Leppera jak i to czy istnieją podstaw by się bał. Jeżeli otrzymałby informacje z wiarygodnych źródeł, iż jest bezpieczny z pewnością do rządu wróci – przynajmniej a jakiś czas. Jeżeli zaś otrzyma informacje, iż istnieją twarde dowody przeciwko jego osobie powinien wdać się w otwarta walkę i bronić się wszelkimi możliwym – politycznymi i prawnymi – środkami. Jeżeli tak nie postąpi Samoobrona zostanie skonsumowana przez PiS, a to oznacza również rychły koniec formacji Giertycha. Liga raczej z rządu nie wyjdzie, będzie spokojnie wyczekiwać, na kolejne ruch premiera Kaczyńskiego i moim zdaniem jeżeli ugra zmianę ordynacji wyborczej i wystartuje w bloku z PiS, a to by oznaczało, że po LiS nie pozostanie nawet wspomnienie.
Inne tematy w dziale Polityka